UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Bardzo nerwowo robi się w brytyjskiej rodzinie królewskiej przez kłopoty księcia Karola. 68-letni syn Elżbiety II, choć jest pierwszym w linii sukcesji, wcale nie musi otrzymać korony. Jego marzenia o byciu królem mogą się wcale nie spełnić. Tak przynajmniej wynika z badania ICM, które przeprowadzono na Wyspach. Przypominamy jednak, że to sondaż, a do tych należy podchodzić z przymrużeniem oka.

Poparcie dla Karola leci na łeb na szyję. Od kiedy z okazji 20. rocznicy śmierci księżnej Diany opublikowano zbiory zdjęć, listów i nagrań dotyczących jej, notowania księcia mocno spadły. W materiałach tych Diana mówiła o rozkładzie związku, zaniku uczuć i braku wsparcia ze strony rodziny królewskiej, a zwłaszcza Elżbiety II.

Przełożyło się to na wyniki sondażu, jaki przeprowadzono niedawno w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy zostali zapytani o to, kogo woleliby na tronie po śmierci Elżbiety II. 51% badanych opowiedziało się za… księciem Williamem, synem Karola. Ojciec mocno przegrał z własnym synem – Karol zyskał bowiem jedynie 22% głosów. Co ciekawe, 14% ankietowanych stwierdziło, że należy znieść monarchię i powołać republikę.

Pamięć o uwielbianej na Wyspach Dianie wciąż jest żywa w Brytyjczykach, co także wykazał sondaż ICM. Ankietowani stwierdzili, że gdyby druga żona Karola, księżna Camilla, zasiadła na tronie, powinna zyskać jedynie tytuł księżnej małżonki (36%). 27% badanych opowiedziało się za tytułem królowej małżonki, a 37% nie ma zdania w sprawie.

Zwolennicy objęcia tronu przez Williama wskazują nie tylko na niechęć do Karola. Ich zdaniem młody książę lepiej odnalazłby się w świecie i z większym powodzeniem prezentowałby Wielką Brytanię. Jego sympatycy wskazują też, że William to przedstawiciel młodego pokolenia i nowoczesności, czego nie można powiedzieć o Karolu.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również