UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia commons

Mamuty chodziły po Ziemi kilkanaście tysięcy lat temu, w epoce plejstocenu. Gatunek tego potężnego ssaka wymarł pod koniec ostatniej epoki lodowcowej. Do dzisiaj biolodzy nie są do końca zgodni co było tego przyczyną – czy jedynym winnym jest człowiek, który polował masowo na te zwierzęta czy może do zniknięcia mamutów przyczyniły się wirusy atakujące ten konkretny gatunek.

Przez swoje gigantyczne rozmiary, a także charakterystyczny wygląd mamuty od dawna budzą fascynację naukowców. Dlatego też od lat prowadzone są prace w celu przywrócenia tego gatunku do życia.

W 2013 roku rosyjscy paleontolodzy dokonali niesamowitego odkrycia na wyspach Nowosyberyjskich. Z arktycznej zmarzliny wykopano szczątki samicy mamuta, które zawierały w sobie płynną krew. Wszystko za sprawą – jak przekonują rosyjscy badacze – niezwykłej zdolności mamutów, które posiadały mechanizm ochronny przed zamarzaniem.

Po dwóch latach badań naukowcy, ogłosili, że  podejmą próbę sklonowania wymarłego tysiące lat temu gatunku. W tym celu pobrano m. in. geny związane z odpornością na zimno i wszczepiono je słoniowi indyjskiemu, który jest na skraju wyginięcia. Następnie użyto komórki skóry słonia do wyprodukowania embrionów przy użyciu techniki klonowania.

Teraz naukowcy chcą wyhodować zarodek mamuta przy użyciu sztucznej macicy. Chociaż trudno w to uwierzyć, specjaliści zaangażowani w pracę nad projektem twierdzą, że prace powinny zakończyć się już za dwa lata. Według ich zapowiedzi mamuty będą mogły chodzić po Syberii już w 2019 roku.

źródło: guardian

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również