UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/gd7171, KrzysztofKubon

Małopolska to województwo konserwatywne, którego wyborcy zdecydowanie sprzyjają partiom prawicowym. W tym rejonie na głosy liczyć może zwłaszcza Prawo i Sprawiedliwość. O rozszerzenie tam swoich wpływów starał się Grzegorz Schetyna z Platformy Obywatelskiej. Polityk nie spodziewał się jednak takiego przyjęcia.

Schetyna wybrał się do Małopolski, by wziąć udział w szeregu spotkań. To podczas nich miał przekonywać wyborców do polityki PO i opowiedzenia się po stronie opozycji. Na 18. stycznia miał zaplanowane spotkanie w Tarnowie. Lider PO z pewnością przez długi czas go nie zapomni.

Wszystko przez awanturę, jaką wszczęli wśród uczestników członkowie Młodzieży Wszechpolskiej. Przez ich okrzyki i śpiewy Schetyna mógł wypowiadać się ledwie przez kilka pierwszych minut spotkania. Potem ci zaczęli słownie atakować szefa Platformy Obywatelskiej.

Przez kolejne pół godziny narodowcy krzyczeli na Schetynę i towarzyszące mu posłanki PO – Urszulę Augustyn i Izabelę Mrzygłocką. „Byłeś w ZOMO, byłeś w ORMO, teraz jesteś za Platformą”, „To co chcecie w Parlamencie, macie właśnie w tym momencie”, „Raz, dwa, trzy, niemieckie psy” – takie okrzyki rozbrzmiewały między kolejnymi pytaniami zadawanymi Schetynie. Dopóki nie przyjechała policja, sytuacji nie udało się uspokoić.

 – Z takimi ludźmi nie można rozmawiać. Ludzie siedzieli w więzieniach, by tacy jak wy mogli tu pokrzyczeć i ukryć się za jakąś szmatąmówił wyraźnie zdenerwowany lider PO.

Kiedy na miejsce przybyli policjanci, zamaskowanych członków Młodzieży Wszechpolskiej udało się usunąć z sali. Po akcji funkcjonariuszy zarządzono przerwę, po której spotkanie znów kontynuowano.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również