UDOSTĘPNIJ

„Naród jest mądry, ale ogłupiony” – pan Rydzyk tak po żołniersku powiedział prawdę o swoim biznesie. Dzięki temu założeniu, dobrodziej Tadeusz osiągnął dominującą pozycję polityczną w Polsce, ogłupiając przy tym słuchaczy Radia Maryja w stopniu znacznym. Okazało się, że porzucony przez nowobogackich elektorat to realna siła w Polsce, która jest w stanie  przenosić góry.

Pierwszym testem mobilności elektoratu były wybory prezydenckie w 2005 r.

Przed drugą turą wyborów prezydenckich słuchacze Radia Maryja otrzymują instrukcję od Ojca Rydzyka: Dzień w dzień przekonywać do Kaczyńskiego rodzinę, sąsiadów i znajomych z pracy. Rozgłośnia odnosi sukces. Lech Kaczyński wygrywa głosami mieszkańców wsi i miasteczek.  źródło

Następnie należy odebrać wynagrodzenie za przeprowadzoną agitację

2007 r. Ojciec Rydzyk zamierza wykonać odwierty geotermalne oraz wybudować geotermalną elektrociepłownię. Na odwierty Ojciec Rydzyk potrzebuje 27 mln złotych które stara się uzyskać z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Sprzedaż wyprodukowanego prądu może dać zakonnikowi w przyszłości 5 mln złotych rocznie. źródło

Cały projekt jest dziś niewarty funta kłaków.

Rydzyk jest bardzo wpływowym politykiem w Europie. Polska, na swoje nieszczęście, stała się centrum dowodzenia Imperium. Roczne straty skarbu państwa wynikające z działalności podmiotu gospodarczego jakim jest ” Ojciec Tadeusz Rydzyk”  oscylują wokoło kwoty  – 30 mln. rocznie (VAT i CIT). Polski obywatel zamieszkały w kraju, będący właścicielem największego medium katolickiego w państwie, nagminnie ignoruje prawo świeckie. Łamie statut nadawcy społecznego, kpi z prawa skarbowego, obraża urzędników państwowych, z pogardą wypowiada się o Polakach nie będących odbiorcami telewizji Trwam.

Te fakty wszyscy znamy – żadna nowość. Jednak jak zacznie się wiązać kolejno  zdarzenia, które teraz nabrały tempa z uwagi na wybory, to wnioski są nieciekawe.

2015-05-07 między godziną pierwszą, a drugą w nocy słuchając radia Maryja [coś mnie podkusiło 😉 ]  Trafiłem na kwintesencję  warcholstwa p. Rydzyka i jego medialnych krzykaczy w sukienkach. Po wysłuchaniu wiadomości, których zakres mieścił się między: przeszczepami penisów, wyborami prezydenckimi, a Smoleńskiem, poczułem obrzydzenie po jednym z newsów dotyczącym środowiska LGBT.  Część wiadomości o tych kręgach  przypominała instrukcję, jak walczyć z „mutantami” i jakie niosą za sobą zagrożenie dla zdrowej tkanki narodu.

feliks-falk-wodzirej-kadr-z-filmu-2013-01-12-001-530x385

Po jakiejś szpetnej pieśni religijnej, prowadzący całą szopkę „Wodzirej” zaczął nadawać coś w rodzaju ogłoszeń parafialnych. I tu, zdębiałem. Brzmiało to jak sprawnie działająca siatka szpiegowska. Wstałem z łóżka, aby pozbyć się wrażenia, że mam nocne zwidy i z uwagą słuchałem dalej, notując co ciekawsze refleksje.

Towarzystwo zaczęło się nawoływać do wyborów pod czujną kontrolą światopoglądową komisarza ideologicznego (rola żywcem zdarta z postaci komunistycznego komisarza politbiura). Po chwili zorientowałem się, że jest to gorąca linia z Polonią w USA i Kanadzie. Wybory namaxresdefault obczyźnie są w toku, a maszynka do liczenia głosów Radia Maryja liczy wyborców i ich polityczne wybory. Braciszek prowadzący informował, że:  „Internetowy system liczenia głosów dla Polonii został przetestowany i działa. Nadpłynęło ponad 3000 zgłoszeń!”-  wodzirej zaczyna gulgotać jak zawodowy prezenter teleturnieju: „Oczekujemy z radością waszych głosów… właśnie… wpłynęło kolejne zgłoszenie!” . Panowie  uczą się, jak organizować wybory po przejęciu do końca kontroli nad krótkowzrocznymi polskimi politykami, którym poglądy polityczne zmieniają się rytmicznie co cztery lata.

Herszt zaczyna wyliczanki i tu  język mu się plącze, nie potrafi obliczyć procentu głosów Polonii w stosunku do całości uprawnionych do głosowania wyborców. W końcu udało się chłopu ogarnąć wynik ale, że był jakiś promilowy, to uderzył w ton nauczania o małej kropli, która drąży skałę. Ponadto trzeba zadbać też o edukację Polaków w kraju: w miejscowościach Kituś Bajduś , Kocopopoły Wielkie i w Sieczkach Starych odbędą się spotkania w parafiach; i tu następuje ciąg zaszyfrowanych nazw punktów zbornych agentów siatki szpiegowskiej  z duchownymi, którzy „pomogą” przy głosowaniu, udzielając niezbędnych informacji potrzebnych do dokonania właściwego wyboru przy głosowaniu na prezydenta Polski.

Po czym następuje krótka wzmianka o Dudzie wraz z katolicko-nacjonalistycznym komentarzem przesiąkniętym retoryką p. Tadeusza Rydzyka

2-horz

Politycy na dźwięk słów „Ojciec Tadeusz Rydzyk” drżą ze strachu o własne życie. Każda krytyka rozgłośni jest tłumaczona przez Ojca Rydzyka jako atak na kościół, Boga i Ojczyznę. źródło

To właśnie chce usłyszeć elektorat – że jest represjonowany i uciskany. Dzięki temu zachowuje własną tożsamość, mogąc  w ten sposób  poradzić sobie  ze straconymi szansami, nadziejami oraz nie dokonanymi wyborami. Przez represje ze strony dorabiających się komunistów i zdrajców wielkich ideałów dobrodzieja Rydzyka, nie mieli możliwości rozwoju. Są cały czas blokowani przez żydowsko-masońskie media podległe obecnej władzy politycznej i każdej innej, która nie będzie legitymizowana przez naczelnego herszta radiostacji.

25_lecie_rkozb__2_Wywoływane są z szafy trupy historyczne bohaterów narodowych  przy pomocy ludzi, którzy są już u kresu swych dni. Target emerytalny osiągnął swój cel – ludzie, których wkład w dramatyczne losy Polski nie został doceniony, podnoszą na koniec życia głowę. Teraz w końcu mogą z pełnej piersi przed mikrofonem i kamerą, wykrzyczeć swoją krzywdę, frustracje, mają okazję spersonifikować sprawców i żądać dla nich surowej kary – najlepiej uroczyste kamieniowanie w święto Bożego Ciała (cokolwiek to oznacza  😀 ) z asystą kapelana policji.

Trzeba zaktualizować  profil przeciętnego „mohera”: renta/emerytura to jedno, drugim elementem  układanki są oszczędności  „w skarpecie”. Ludzie za komuny umieli oszczędzać na ciężkie czasy – to echo przeżyć wojennych, jakże żywych i umiejętnie pielęgnowanych przez programistę o. Tadzia dobrodzieja. Sztuka odkładania na potem w czasie okupacji ratowała życie. Po wielu latach, osoby, które przeżyły obozy koncentracyjne, mimo poprawy swojego bytu i tak nosiły ze sobą kawałki jedzenia.

 

Na oczach publiczności ludzie tracą majątki, zostają okradani przez swoich lokalnych pasterzy. Dobrodziej i nasz żywy zbawca Polski – Słońce Torunia, Mistrz Szarej Strefy Mocy, musiał zabłysnąć na tym polu tym bardziej, że znalazł chętnych frajerów, gotowych kupować sławne cegiełki. Nie rozliczył się Tadeusz Dobrodziej Wader w skrócie T.D.W (myślę, że też warto uczyć się kodowania) ze zbiórki pieniędzy na ratowanie stoczni kolebki Solidarności. Wzywany wielokrotnie do wyjaśnienia dlaczego zbierał pieniądze bez stosownych papierów, chował się za babine kiecki zagrzewając swój elektorat do boju  plotąc androny, że to są prześladowania, a ludzie kasę dawali, to brał, pokwitowań nie chcieli… to czemu teraz drążyć temat?

Na ich oczach odgrywana jest sztuka, której są też aktorami, a przeciwko której tak mocno protestowali.

Koniec dialogu. Tak przebiegłej retoryce nic nie można już zrobić, w ten sposób gadają nałogowi recydywiści. Potrafią tak omamić ofiary, że te dostają na dźwięk ich głosu orgazmu religijnego i to wielokrotnego, bo za chwilę usłyszą, to co myślą i co pragną usłyszeć, bez względu na pokrętność przekazu. Po takiej zadymie z cegiełkami i stocznią dosiadywać teraz osiołka zwanego Solidarnością, aby wjechać na polityczne korytarze, trzeba mieć tupet dresiarza. ( tylko, bez obrazy :D)

Sytuacja z biznesami dobrodzieja ma znamiona pewnej fantazji. Jest taki kawał, jak jeden dresiarz złapał kapcia w swojej BM-ce. Podjeżdża drugi  i pyta: Co robisz ? Koleś  odpowiada zgodnie z prawdą: kółko. No dobra – mówi zacierając ręce nowy znajomy – to ja machnę radyjko. Myślę, że ten dowcip dobrze oddaje przyszłe relacje Episkopatu z imperium Rydzyka: jeden z  czarnych dresiarzy, niejaki kardynał Nycz, już kółko w Licheniu robi.

Skierowanie głównej uwagi na Polonię było dobrym posunięciem – okazało się, że jest to społeczność odpowiadająca charakterem i losami życiowymi tożsama wyznawcom kościoła z Torunia. Zjednoczeni rodacy na różnych kontynentach daleko od kraju, ze szczątkową wiedzą o tym co dzieje się na zupełnie innym kontynencie ziemi,  gdzie można z każdego bzdeta zrobić zadymę,  jak się patrzy – najlepiej tak na pół Ameryki

zgromadzenie

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Imperium p. Rydzyka jednoczy ludzi, którzy nie chcą się zdobyć na refleksję, że są notorycznie robieni w konia. Nie chcą, bo nie widzą dla siebie innej alternatywy. Swój do swojego lgnie, a  bełkotliwy dialog zazębia się i tworzy politykę, polegającą na posługiwaniu się sumami strachów i narodowych tragedii. Całość tego kabaretu spina jeden człowiek, którego empatia wyszkolona na naukach Pana Jezusa jest na poziomie rozterek emocjonalnych komarzycy przed konsumpcją.

budowa w toku

Tadeusz Rydzyk był przez ostatnie lata traktowany jak lokalny cudak, który z gracją słonia w składzie porcelany oświadcza przyłapany na przemykaniu się sejmowymi korytarzami, że jest mu niezmiernie miło z zainteresowania masońsko-żydowskich mediów jego skromną osóbką… ale teraz się odpierdolcie, bo mnie wasze prawo nie obowiązuje.

Członek narodu oficjalnie wypowiada posłuszeństwo obywatelskie. Robi to z pełną pompą w świetle jupiterów, więc informacja, gdzie nasz rodzimy kler ma prawo świeckie, poszła w świat. Używanie mieszanki składającej się z zapiekłej politycznej złości i religijnego szaleństwa, jest niebezpieczne, szkodliwe i co najważniejsze  – niezgodne z prawem.

W siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli zorganizowana została konferencja na temat dyskryminacji Telewizji TRWAM przez KRRiT i zagrożenia w ten sposób wolności słowa w Polsce. Zainteresowanie i troskędotyczącą udziału Telewizji TRWAM w procesie koncesyjnym wyraziła Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski [tu pisaliśmy o tym] w oświadczeniu z 16 stycznia 2012 roku oraz Konferencja Episkopatu Polski podczas 361. plenarnego zebrania w 2013 roku. Niektórzy biskupi kierowali do KRRiT także indywidualne wystąpienia w tej sprawie.

Podejmując swoją decyzję, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wzięła pod uwagę wyniki konsultacji oraz  wnioski z przeprowadzonej  analizy programów telewizyjnych dostępnych na multipleksach naziemnych.

KRRiT  oceniała wnioski biorąc pod uwagę, zgodnie z art. 36 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, w szczególności:

stopień zgodności zamierzonej działalności programowej z zadaniami określonymi w art. 1 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, z uwzględnieniem stopnia realizacji tych zadań przez innych nadawców działających na obszarze objętym koncesją;

  • możliwości dokonania przez Wnioskodawcę koniecznych inwestycji i finansowania programu;
  • przewidywany udział w programie audycji wytworzonych przez nadawcę lub na jego zamówienie albo we współdziałaniu z innymi nadawcami;
  • przewidywany udział audycji, o których mowa w art. 15 ust. 1 i 3, w programie telewizyjnym albo utworów, o których mowa w art. 15 ust. 2, w programie radiowym lub telewizyjnym;
  • dotychczasowe przestrzeganie przez wnioskodawcę przepisów dotyczących radiokomunikacji i środków masowego przekazu.

Określone zadnia dla nadawcy publicznego jednoznacznie mówią, że medium społeczne musi przekazywać wiedzę edukacyjną w sposób wielostronny. Nie wolno nadawcy publicznemu agitować swoich słuchaczy do jedynej słusznej postawy politycznej i nie ma to znaczenia, jakie  jest to medium. W tym wypadku katolicki głos w Polskim domu fałszuje w każdej tonacji, poczynając od wiadomości z  najlepszej prasy polskiej, to znaczy: z jednego rzetelnego i samowystarczalnego Naszego Dziennika.

„Przez półtorej godziny usłyszeliśmy pobożne życzenia i obietnice (niepoparte podaniem źródeł ich sfinansowania, zwłaszcza że często mówiono o obniżaniu lub likwidacji tych czy innych podatków), deklaracje polityczne na poziomie teleturniejów wiedzy obywatelskiej lub popijaw studenckich, bon moty w rodzaju od Wilczka do Wilka albo bez Boga ano do proga, no i naturalnie lawinę zarzutów i pretensji do obecnej władzy” – tak Adam Szostkiewicz podsumował prezydencką debatę w telewizji publicznej.

Wychodzi na to, że schemat się powtarza, tylko tym razem  gość ma zamach. W wyborach prezydenckich, w 2005 roku kandydat na Prezydenta Lech Kaczyński wygrał na prowincji, której kolorytem są walące się budynki, ludzie umęczeni biedą, niespełnione nadzieje po przemianach ustroju w Polsce.

Obecna edukacja przesiąknięta  jest katolickimi naukami ze starej księgi pełnej sprzeczności i zmyśleń literackich. Bohaterem  tego tomiszcza jest niewidoczny, ale kochający ludzi rozradowany Twórca, który lubi poczuć akcję przy stwarzaniu i z jakichś sobie znanych powodów w dupie ma to, co czują jego owieczki. Jeżeli pracodawca zezwala oficjalnym pracownikom łgać i oszukiwać innych, to taki pracodawca jest do dupy.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułISIS do FIFA: „Nie będzie mistrzostw świata w Katarze”
Następny artykułRosja: Dopalacze sprowadzają szpiedzy. „To środek bojowy”
Mariusz Hnatiuk

Bloger, współtwórca portalu PolskiAteista.pl Poza stadem… Jestem zwolennikiem laickości państwa, w którym każdy zna swoje miejsce — rząd jest w parlamencie, a religie w swoich kościołach. Nie jestem ateistą wojującym z Bogiem, bo jest to walka z wiatrakami. Jestem natomiast ateistą wojującym z religijnymi absurdami, które są używane do tworzenia sztucznych podziałów między ludźmi o różnych światopoglądach. Szanuję osoby wierzące i ich przekonania, i tego samego oczekuję w zamian. Szukam wspólnej płaszczyzny do prowadzenia konstruktywnej wymiany poglądów. Interesuję się psychologią społeczną w zakresie wpływu stereotypów na relacje między ludźmi.

Zobacz również