UDOSTĘPNIJ

Masło od początku lata sukcesywnie staje się droższe i droższe. Sytuacja jest już o tyle ciężka, że Polacy przestali akceptować jego monstrualne niekiedy ceny. Za kostkę masła w dyskontach trzeba zapłacić już ponad 6 złotych. Jest jednak miejsce, gdzie masło kupimy za niecałe 5 złotych.

Jak mówią pracownicy tych lokali, klienci przychodzą, by kupować po 10 sztuk, a nawet całe kartony masła. Polacy nie mają już cierpliwości do drożejących żółtych kostek. W niektórych marketach zdarzają się już nawet kradzieże, ale nie tutaj.

Mowa o stacjach benzynowych Orlen, gdzie masło Łaciate można spokojnie kupić za 4,90 zł. To cena, której nie sposób znaleźć u konkurencji, a nawet supermarketów Biedronka czy Lidl, które reklamują się taniością. Wartość masła na Orlenie równa jest niemal tej sprzed podwyżki cen produktu. Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się z początkiem lipca, kiedy to nagle ceny masła skoczyły z poziomu 4 zł na 6 zł.

Zjeżdżają się zewsząd

Jaka jest tajemnica taniego masła na stacji Orlen? Okazuje się, że zapas masła został zakupiony na potrzeby zasilenia stacji jeszcze przed podwyżką jego cen. Orlen nie reklamuje się ze swoim masłem i nie robi szumu wokół sprawy. Informacja o najtańszym maśle rozchodzi się pocztą pantoflową, co wystarcza, by codziennie klienci oblegali stacje.

Klienci przyjeżdżają z drugiego końca miasta. Biorą po 10 sztuk. Podobno nasze masło zostało kupione jeszcze w czasach przed zwyżką ceny. Gdy ruszył sklep, weszło na półki w starej cenie. Tyle słyszałam – mówi pracownica stacji benzynowej.

źródło: wp.pl

Te zdjęcia kotów ROZBROJĄ każdego!


Gdzie żyje się taniej: w Polsce czy na Białorusi? PIORUNUJĄCA różnica!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również