UDOSTĘPNIJ

Ryszard Petru wpadł ze swoim urlopem w Portugalii, mimo iż wcześniej mówił w wywiadzie, że podczas protestu politykom nie wypada jeździć na wakacje. Teraz prawicowy dziennikarz Piotr Nisztor ujawnił, że lider PO doskonale bawił się na nartach. Rzecznik PO odpowiada, że to bzdura i są na to setki świadków. 

To trudne dni dla opozycji. Najpierw cios dla Petru, potem kompromitacja Mateusza Kijowskiego, a teraz wyciek informacji o wypadzie na narty Grzegorza Schetyny. Pytanie brzmi, czy ten ostatni jest rzetelny i prawdziwy.

Wersja Nisztora jest taka: Lider Platformy Obywatelskiej szusował na nartach w Austrii w miejscowości Schladming. To dziwne, szczególnie, że sam dopiekł Ryszardowi Petru, gdy wyszła na jaw jego podróż do Portugalii z posłanką Joanną Schmidt. Wbił mu szpilę mówiąc o „zmianie strefy klimatycznej”. Dziennikarze Telewizji Republika próbowali kontaktować się z Grzegorzem Schetyną, jego biurem poselskim i biurem prasowym Klubu Parlamentarnego PO, ale telefony milczą.

Z kolei wersja PO jest taka:

–  To bzdura. Kolejna próba zdyskredytowania protestu w Sejmie. Grzegorz Schetyna był w Sejmie podczas świąt, 29 i 30 grudnia, czyli wtedy, gdy – jak twierdzi Piotr Nisztor – miał być w Austrii na nartach, był w Warszawie, w Sejmie, na posiedzeniu Klubu i Zarządu Platformy Obywatelskiej. Są na to setki świadków – powiedział Jan Grabiec, rzecznik PO w rozmowie z WP.

Jaka jest prawda? Musimy poczekać.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również