UDOSTĘPNIJ
fot. tv torun

Nie całkiem nadążam za logiką tych spośród przeciwników Komorowskiego, którzy wszędzie za nim łażą, próbują go prowokować a później się dziwią, że BOR im to uniemożliwia. Nie wiem czy oczekują od niego, że zrobi sobie z nimi zdjęcie pod transparentem nawiązującym do Pro Civil, podpisze im książkę Sumlińskiego czy będzie czekał w bezruchu aż biegnący w jego stronę osobnik wręczy mu tajemniczy pakunek albo zdzieli przez łeb.

Idealnie tą upośledzoną mentalność motłochu obrazuje ostatni incydent w Toruniu gdzie w kierunku Komorowskiego, z nieznanymi zamiarami, wybiegł z tłumu jakiś osobnik powiązany z sektą pro-liferów. Został oczywiście powstrzymany przez BOR ale gdyby na tym był koniec to nie bylibyśmy Polską anno domini 2015.

W sieci zawrzało bo „państwo policyjne”, bo „gestapo”, bo „komuna i zomo”. Nie wiem jak upośledzoną trzeba posiadać mentalność by oczekiwać od ochrony prezydenta, że nie zareaguje w przypadku ewidentnego zagrożenia, gdy w kierunku głowy państwa biegnie wzburzony człowiek, z jakimś pakunkiem w ręce. Nie rozumiem po prostu – BOR miał się przyglądać? Miał przyklasnąć znerwicowanej grupce jego przeciwników politycznych, miał się nie mieszać?

Być może się mylę – co pewnie kilku „inteligentów inaczej” wytłumaczy mi w komentarzach – ale zadaniem BOR-u jest eliminowanie KAŻDEGO, nawet minimalnego, zagrożenia nie tylko życia i zdrowia prezydenta ale także jego wizerunku głowy państwa. Bez względu na to czy prezydentem jest Komorowski, Kaczyński czy Kwaśniewski.

Przypomina mi to postawę kiboli, którzy wszczynają burdy a potem dziwią się, że policja do nich strzela. Litości, istnieją chyba jakieś granice absurdu?

I żeby nie było: Komorowski zasłużył na ostrą krytykę ale użalanie się nad sobą po tym jak BOR  uniemożliwia fizyczne ataki czy prowokacje jest z lekka żałosne i daje dowód na zwyrodniałą roszczeniową postawę. Jeśli chcesz zrobić prowokację to musisz się liczyć z tym, że ktoś będzie ci chciał przeszkodzić i kreowanie się na ofiarę jest po prostu żałosne i świadczy jedynie o mentalności typowej dla motłochu.

Ponadto wszystkie te półinteligenckie protesty polegające na gorylich okrzykach, zachowywaniu się niemal jak czarni mieszkańcy Baltimore w USA, prowokacje i próby ataków fizycznych udowadniają jedynie, że to co Komorowski mówi o chorym radykalizmie jego przeciwników to prawda. Wystarczy spojrzeć choćby na komentarze pod jakimkolwiek artykułem o Komorowskim – kilo mentalnego mułu, powtarzanie dennych haseł, litry jadu i wyzwisk.

Komorowski nie zasługuje na urząd prezydenta ale to co wyczyniają jego przeciwnicy do złudzenia przypomina scenę walki z Odysei Kosmicznej 2001. I jeśli wygra Komorowski to tylko dzięki swoim przeciwnikom politycznym.

Bądź na bieżąco z moimi wpisami. Kliknij Lubię to!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również