UDOSTĘPNIJ
screen/ wideo/TomaszBona

Dziś odbyła się konferencja prasowa, na której pojawiła się przedstawicielka prokuratury w Warszawie. To, jak tłumaczy gwałt w Rimini jest niepoważne.

Rozmowa przedstawicielki prokuratury z dziennikarzem wyglądała dosyć zabawnie. Kobieta nie była przygotowana na żadne z zadanych jej pytań dotyczących gwałtu w Rimini.

Czy polscy prokuratorzy mają jakąś moc sprawczą tam na miejscu? – pyta dziennikarz Magdaleny Sowy z prokuratury okręgowej w Warszawie. Odpowiedzią na to pytanie było długie milczenie i przewracanie oczami.

Bo ja rozumiem, że w jakimś celu tam jadą – kontynuował dziennikarz.

Po chwili milczenia, wszyscy usłyszeli długo wyczekiwaną odpowiedź:

 Hmmm… Jakby to dobrze powiedzieć – jąkała się Magdalena Sowy.

Internauci nie pozostawili zaistniałej sytuacji bez komentarza. Jedna z użytkowniczek Twitter skomentowała:

A co mają nie jechać, lato, słońce, plaża, Włochy, delegacja – pisze dziewczyna.

Dziś śledczy lecą do włoskiego Rimini, wraz z polską prokuraturą i policją, która ma wspierać włoską policję, która szuka sprawców pobicia i gwałtu na polskich turystach. Służby wytypowały już 20 osób, wśród których prawdopodobnie znajdują się oprawcy młodej kobiety z polski. Włoskie media informują, że znają już tożsamość 2 z 4 gwałcicieli.

 

 

 

Plaże to miejsce relaksu ale i przerażających, seksualnych zbrodni. Oto najgorsze z nich

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również