UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, pixabay.com

Jarosław Kaczyński jaki jest, każdy widzi. Choć to polityk, który bez wątpienia ma ogromną władzę w Polsce, tak jak i przeciętny Kowalski posiada pewne nawyki i zwyczaje. Te mogą być dla wielu bardzo nietypowe.

Prezes PiS ma swoje zwyczaje i sekrety, które po pierwszych odcinkach Ucha Prezesa znalazły się w centrum zainteresowania mediów. Dociekliwi dziennikarze chcieli dowiedzieć się, ile prawdy jest w satyrycznym serialu Roberta Górskiego. Jak się okazuje, wyobrażenie prezesa wcale mocno nie odbiega od rzeczywistości.

Kaczyński ma być surowym przywódcą, do którego dostęp jest ograniczony. Przed drzwiami gabinetu Kaczyńskiego można oczekiwać nawet tygodniami, chyba że przyniesie się dla niego prezent. Taką strategię miał obrać Ryszard Czarnecki, który w kolejce do gabinetu prezesa spędził kilka tygodni. Podczas samego już spotkania w gabinecie Kaczyński ma w zwyczaju na powitanie podawać rękę. Miał tego nie zrobić tylko raz – podczas spotkania z Bartłomiejem Misiewiczem.

Żeby tego było mało, prezes PiS ma być nie tylko niedostępny, ale i humorzasty. Ze zdenerwowanym Kaczyńskim trudno rozmawiać, więc lepiej czekać na moment, kiedy lider PiS będzie miał lepszy humor. To właśnie przez te zmiany nastroju Kaczyński nienawidzi też jeść w obecności osób trzecich. Najchętniej ma spożywać posiłki w całkowitej samotności i to z tekturowego pudełka z baru po sąsiedzku. Dźwięk sztućców i odgłosy jedzenia mają doprowadzać go do szewskiej pasji.

Jednym z sekretów Kaczyńskiego, którego odkrycie wywołało uśmiechy na twarzach dziennikarzy, było to dotyczące drukowania stron internetowych. Pracownik sekretariatu drukuje odpowiednie strony dla prezesa na zamówienie, gdyż ten wcale nie używa komputera. Kaczyński ograniczył kontakt z najnowszymi technologiami i internetem do tego stopnia, że pewnego razu miał dziwić się działaniu Skype’a. Podczas rozmowy przez internet ze znajomym będącym na Dominikanie, miał być zaskoczony tym, że technologia zaszła tak daleko.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również