UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, wikimedia.org

W sprawie kryzysu imigracyjnego głos zabrał najbogatszy człowiek na świecie. Bill Gates, szef Microsoftu, którego majątek szacowany jest na ponad 90 mld dolarów, ostro skrytykował Niemców. Jak twierdzi Gates, niemiecka polityka otwartych drzwi to ogromne zagrożenie.

Jak stwierdził Gates, choć niesienie pomocy uchodźcom jest godne pochwały, Niemcy podchodzą do tego całkowicie bez głowy. Zdaniem miliardera, niemieckie władze uruchomiły proces, którego same nie są w stanie zatrzymać, a który szkodzi nie tylko Niemcom, ale i całej Europie.

Gates jest zdania, że to sami Niemcy zapoczątkowali kryzys migracyjny przez swoją politykę otwartych drzwi. Zaproszenie Angeli Merkel, które ta rozesłała do wszystkich uchodźców, sprawiło, że do Europy zaczęły docierać masy ludzi. Kiedy ci już dotarli na Stary Kontynent i udowodnili, że w Europie jest lepiej, kolejne tłumy zebrały się do drogi. Jak mówi miliarder, tak będzie w kółko, aż większość mieszkańców Bliskiego Wschodu i Afryki po prostu zamieszka w Europie.

Takie rozwiązanie nie tylko szkodzi bezpieczeństwu Niemiec, jak mówi Amerykanin, ale także gospodarce niemieckiej. Zamachy i niepokoje u naszego zachodniego sąsiada odstraszają inwestorów takich jak Gates we wkładanie pieniędzy w niemiecki rynek. Jak mówi miliarder, Europa musi utrudnić uchodźcom dotarcie na swoje terytorium i pomóc im w ich własnych domach. W innym wypadku kryzysu nigdy nie uda się zatrzymać.

– Z jednej strony chce się okazać hojność i przyjąć uchodźców, ale im bardziej hojnym się jest, im więcej się o tym mówi, tym bardziej ludzie z Afryki stają się chętni do przyjazdu. Niemcy nie mogą przyjąć ogromnej liczby osób, które czekają na przybycie do Europy. Europa po prostu musi utrudnić mieszkańcom Afryki docieranie do kontynentu za pomocą obecnych dróg tranzytowych – mówi Gates.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również