UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/popperipopp,, youtube.com

Nie z Aleppo, jak przekonywano, a z Egiptu pochodziła seria nagrań, które miały ilustrować zniszczone syryjskie miasto i ofiary wojny. Egipskim policjantom udało się bowiem złapać oszustów, którzy nagrywali filmy przekonując, że te pochodzą z oblężonego miasta.

Aresztowanych zostało już pięć osób w związku z procederem – kamerzysta, dwóch jego asystentów i rodziców dwójki dzieci, które pozowały do zdjęć. Twórcy fałszywych nagrań mieli pokazywać ofiary bombardowań i krajobrazy zniszczonego miasta.

Nagrania były poruszające tym bardziej, że ich głównymi bohaterami była dwójka dzieci – 8-letnia dziewczynka i 12-letni chłopiec. Ta pierwsza w filmach występowała owinięta zaczerwienionymi bandażami z białym pluszakiem w ręku. Natomiast 12-latek z przejęciem opowiadał o skutkach nalotów rosyjskich bombowców.

Jak się jednak okazało, w rzeczywistości filmy kręcono w Egipcie w okolicy, gdzie budynki miały wkrótce być wyburzane. Policjanci egipscy zorientowali się, że coś jest nie tak, kiedy zauważyli pośród ruin ekipę z kamerą i dziewczynkę w zaczerwienionych bandażach.

Wszyscy członkowie ekipy, prócz dzieci, trafili do aresztu, gdzie czekać mają na proces. Jak dotąd nie wiadomo jednak, jaka kara grozi im za fałszywe nagrania.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również