UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Wczoraj zmarł znany dziennikarz i długoletni pracownik stacji TVN, Grzegorz Miecugow. W wielu osobach wiadomość ta wywołała ogromny smutek. Są jednak i tacy, którym śmierć publicysty była jak najbardziej w smak.

Andrzej Wachowiak, mieszkający w Wielkiej Brytanii politolog i dziennikarz oraz redaktor naczelny portalu poloniagp.com nie krył zadowolenia ze śmierci Miecugowa. 26 sierpnia wykorzystał do okazania swojego szczęścia na portalu Twitter. Zdaniem wielu przesadził.

Od momentu pojawienia się informacji w mediach, Wachowiak, który także dzięki temu zyskał rozgłos, rozpoczął tweetowanie. Pierwszy post, który udostępnił, mógł zaszokować nawet postronnych.

– Miecugow zmarł. Niech go piekło pochłonie – napisał Wachowiak.

Z czasem retoryka mężczyzny przybierała coraz ostrzejszą formę. Posunął się nawet do wulgaryzmów. Zapytał się internautów „Od kiedy śmierć rozgrzesza i usprawiedliwia kurestwo popełnione za życia?”.

Nie tymi słowami jednak zaszokował najbardziej. Jego wielokrotnie udostępniany i komentowany w mediach wpis zawiera dużo mocniejsze słowa niż dotychczas przedstawione. Nazwał w nim Grzegorza Miecugowa kanalią oraz porównał do Adolfa Hitlera, a wszystko w odpowiedzi na słowa krytyki.

Panie Robercie, ja nie mam w rodzinie takich kanalii. Ale rozumiem, że Hitler jakby dziś umarł, to też wszyscy by pisali RIP – napisał dziennikarz.

Najlepiej zarabiający aktorzy 2017 - rankingi zaskakują!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również