UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) są zaskoczeni tym, jak bardzo podzieliło się środowisko amerykańskich nacjonalistów po odkryciu testów DNA. Zgodnie z badaniem, które przeprowadzili socjologowie placówki, korzystanie z usług takich stron jak Ancestry.com doprowadza do bijatyk między członkami tych samych nacjonalistycznych grup.

W ciągu ostatnich kilku lat socjologowie z UCLA zbadali ponad 3 tys. wątków na forum Stormfront zrzeszającym skrajne grupy nacjonalistów. Naukowcy chcieli zobaczyć, jak reagują tego typu ludzie na wyniki badań DNA. Od kiedy bowiem ze swoją ofertą wystartowały takie portale jak Ancestry.com czy 23andMe.com można łatwo sprawdzić, jakie ma się korzenie genetyczne.

Okazało się, że wielu nacjonalistów przeprowadzało testy, by potwierdzić swą czystość rasową. Niemal wszyscy z nich mocno się zawodzili, kiedy testy wykazywały, że ich korzenie sięgają Izraela lub Afryki. Jak podają socjologowie UCLA, publikowanie przez nich wyników na forach doprowadzało do tego, że byli automatycznie wykluczani z grona. Nagminnie dochodziło do fizycznych ataków na takich ludzi, a niektórzy sami umawiali się, by „w walce wykazać swą czystość i wartość”.

Pojawili się też tacy, którzy próbowali przekonywać, że „bycie białym nosi się w sercu, a nie w genach”. Tacy oczywiście wcześniej także otrzymali w wynikach, że mają pochodzenie nie takie, jakiego by się spodziewali. Byli jednak wyśmiewani i usuwani z forum, a następnie polowano na nich i bito.

Co ciekawe, wśród wyników pojawiły się także te, które przedstawiła moderacja forum Stormfront. Te były o dziwo w 100% pochodzenia europejskiego. Zresztą właśnie tak czystość rasową zdefiniował John Law, główny moderator, który określił ją jako „nie-żydowskość, w całości pochodzenie europejskie, bez wyjątków”. Pojawiły się więc podejrzenia, że wyniki były manipulowane specjalnie, by zachować swój status.

źródło: globalnews.ca

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również