UDOSTĘPNIJ
Fot. wikimedia.org/Marcin Białek

Ogród Saski jest jednym z najbardziej urokliwych zielonych terenów stolicy. Do niedawna swobodę części osób, które zażywały relaksu w tym miejscu, krępował pewien zakaz, który jednak został zniesiony. Teraz warszawiacy będą mogli cieszyć się wypoczynkiem w pełni.

Straż Miejska wycofała się z wcześniejszych zapowiedzi. Wszystko za sprawą pewnego mężczyzny, który postanowił nie przyjąć mandatu otrzymanego za wprowadzenie do parku psa. Dzięki jego uporowi do Ogrodu Saskiego będzie można wprowadzać swoich czworonożnych pupilów.

ZOBACZ TAKŻE: Warszawa: Będzie segregacja w autobusach, podróżni wściekli

Niejasne przepisy

Uchwalony przez Radę Miasta regulamin zabraniał wchodzenia na teren Ogrodu Saskiego z psem. Na jego podstawie strażnicy mają jedynie prawo do przypominania o zakazie. Tak zresztą dotąd postępowali. Sytuację chwilowo zmieniła decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że kontrowersyjny zakaz jest zgodny z prawem. Od tamtej pory funkcjonariusze wypisywali warszawiakom mandaty.

Strażnicy ukarali w ten sposób osiem osób, a kolejne dwie odmówiły przyjęcia mandatu. Jednym z tych, którzy przeciwstawili się strażnikom, był Bartłomiej Bałaban. Mężczyzna był przekonany, że wygra na w sądzie, jednak do rozprawy w ogóle nie doszło.

Rezygnacja mundurowych

Straż miejska zdecydowała się jednak nie toczyć sądowej batalii z Bałabanem, w obawie przed przegraną. Mundurowi uznali, że mogliby przegrać w sądzie spór o to, czy regulamin Ogrodu Saskiego jest wystarczającą podstawą do karania za wykroczenie.

– Odstąpiliśmy od tego ze względu na rozbieżności w orzecznictwie. Będziemy tylko pouczać – mówi Robert Gogola, rzecznik warszawskiej Straży Miejskiej.

ZOBACZ TAKŻE: Brutalny atak na muzułmańskie centrum w Warszawie. Budynek zdewastowany

To nie koniec batalii o Ogród Saski?

Odstąpienie od wystawiania mandatów ma potrwać do czasu, aż zakończy się ostatecznie spór o legalność zakazu wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego. Straż miejska czeka bowiem, aż lipcowy wyrok się uprawomocni, gdyż sprawa trafiła do wyższej instancji. Do tej pory mandatów będą mogli spodziewać się tylko ci, którzy na terenie Parku Saskiego nie będą pilnować swojego zwierzęcia lub nie sprzątną jego odchodów. Za oba z tych wykroczeń grozi mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Wszyscy inni będą mogli bez przeszkód cieszyć się czasem spędzonym ze swoim psem.

Źródło: dziennikwschodni.pl

Gdzie kobiety zarabiają więcej w porównaniu z facetami: w Polsce czy w Niemczech? TOTALNE zaskoczenie!

Tak wyglądał Marsz Niepodległości 2017 [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również