UDOSTĘPNIJ
fot. pexels.com

Każda firma ma swoje własne sposoby na rekrutację nowych pracowników. Prawie w każdym przypadku jest to rozmowa. Pewna zrozpaczona kobieta postanowiła podzielić się przebiegiem swojej w internecie. 

„Dziewuchy Dziewuchom” to facebookowa grupa, na której strapione kobiety mogą podzielić się swoimi problemami i liczyć na merytoryczną odpowiedź czy propozycje ich rozwiązania. Niedawno pojawił się na niej post pewnej matki, która opowiedziała o przebiegu swojej rozmowy kwalifikacyjnej. Historia załamanej kobiety rozwścieczyła internautki, gdyż prowadząca rozmowę zadała pytanie, które ich zdaniem, nie powinno mieć miejsca.

 Na rozmowie kobieta pyta wprost, jak zamierzam pogodzić obowiązki matki i pracownika? Wbiło mnie w fotel. Przełknęłam ślinę, uśmiechnęłam się słodko i powiedziałam coś o opiekunce. Ogromnie mi na tej pracy zależało. Mam kaca moralnego, że milczeniem dałam zgodę na takie traktowanie kobiet. Jestem tylko człowiekiem, który chce utrzymać swoją rodzinę. Wiem, że z takim podejściem świata nie zmienimy – napisała.

Nieprzyjęcie ciężarnej lub matki jest powszechne na rynku pracy. Pracodawcy martwią się, że ewentualna niedyspozycja, spowodowana obowiązkami macierzyńskimi uniemożliwi im pełne wykorzystanie potencjału zatrudnionej. Kobiety irytuje też fakt, że to one są w większości pytane o te sprawy, a przecież wychowywanie dziecka jest też sprawą ojca.

– Tylko wiecie co? Tak sobie myślę, że bez względu na to, jakim ja jestem człowiekiem, prawo obowiązuje wszystkich pracodawców. I nikt nie zapyta mojego partnera, jak zamierza godzić obowiązki ojca i pracownika. Nikt! […] Jest mi tak przykro – pisze rozgoryczona kobieta.

Podniesiono też kwestię nielegalności tego rodzaju pytań. Zgodnie z 221§1 kodeksu pracy, jedynymi informacjami, jakie pracodawca ma prawo uzyskać od ubiegających się o zatrudnienie, są te, ułatwiające jego identyfikację personalną. Wszelkie zapytania dotyczące planów, wierzeń i przekonań nie powinny mieć miejsca.

źródło: kobieta.wp.pl

Ta makijażystka całkiem oszuka twój umysł!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również