UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, flickr.com

Choć do świąt Bożego Narodzenia jeszcze niecałe dwa tygodnie, świąteczną atmosferę czuć w niektórych miejscach aż nadto. Jednym z nich jest muzułmańska restauracja Shish mieszcząca się na obrzeżach Londynu. Właściciel przybytku stwierdził, że nikt nie powinien spędzać świąt sam. Postanowił więc zorganizować Wigilię dla samotnych.

Choć pomysł jest jak najbardziej na czasie, sprawa sięga połowy listopada. Wtedy to do restauracji przybyła starsza kobieta, by prosić o pomoc jej pracowników. Nie mogła bowiem sama poradzić sobie z oknem w domu, do którego nie mogła sięgnąć. Pracownicy restauracji chętnie pomogli.

Starsza kobieta pojawiła się niespodziewanie kolejnego dnia w Shish. Podziękowała za pomoc i zaczęła opowiadać o nadchodzących świętach Bożego Narodzenia. Zwierzyła się, że spędza je samotnie.

Historia starszej pani chwyciła za serce właściciela restauracji, Serdara Kigiliego. Ten przypomniał sobie bowiem o swojej mamie, która została w Turcji sama. Postanowił więc, że razem ze swoimi pracownikami wyprawi Wigilię dla wszystkich samotnych osób z okolicy.

źródło: twitter.com/JogOnMum

 – Nikt nie powinien jeść samotnie w Wigilię. Jesteśmy po to, by siąść z wami i zaoferować wam trzydaniowy posiłek – czytamy na ogłoszeniu wywieszonym na drzwiach restauracji.

Na każdego gościa Shish czekać będzie zestaw trzech darmowych dań. Pierwszym daniem jest zupa z cacikiem (turecki sos jogurtowy z ogórków), a drugim – casserole z kurczaka, casserole wegetariańskie lub shish z kurczakiem. Z kolei na deser Turcy przygotują pudding ryżowy.

Pomysł Kigiliego tak spodobał się okolicznym mieszkańcom, że już 25 osób zadeklarowało swoją pomoc w przygotowaniach posiłków wigilijnych. Taksówkarze zaproponowali natomiast, że po wspólnym posiłku będą rozwozić starsze osoby do domów.

 – Tu nie chodzi o religię, język czy kulturę, to kwestia pewnej wspólnoty – oświadczył menedżer restauracji, Irfan Can Genc.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również