UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Coraz gorzej na linii Stany Zjednoczone – Rosja. Moskwa właśnie oskarżyła Amerykanów o wrogi akt i łamanie prawa. Zagroziła też, że jeśli władze USA nie zaprzestaną swoich działań, zostaną potępione na forum świata. Zdecydowanie tak źle między Waszyngtonem a Moskwą nie było od dawna.

Rosjanom chodzi oczywiście o kontrowersyjne żądanie USA, które wysunięto w ubiegły czwartek. Wówczas zażądano, by Moskwa do soboty zamknęła swoje placówki dyplomatyczne w San Francisco. Żeby tego było mało, Amerykanie zapowiedzieli także zajęcie lokali przedstawicielstwa handlowego Rosji w Waszyngtonie.

Władze w Moskwie odpowiedziały właśnie ostro na zachowanie Amerykanów. Jak oceniono, to „jawnie wrogi akt i naruszenie prawa międzynarodowego”. Rosjanie ostrzegli przy tym, że jeśli USA nie zwróci zgarniętych lokali, „spadnie na nie cała wina za wciąż trwającą degradację stosunków”. Nie ulega wątpliwości, że takie napięcie może być zarzewiem większego konfliktu.

– 2 września władze USA zagarnęły budynki konsulatu generalnego Rosji w San Francisco i przedstawicielstwa handlowego w Waszyngtonie, które są własnością rosyjską i mają immunitet dyplomatyczny. Oceniamy to, co się wydarzyło, jako jawnie wrogi akt, nadzwyczaj poważne naruszenie przez Waszyngton prawa międzynarodowego, w tym konwencji wiedeńskich o stosunkach dyplomatycznych i konsularnych – czytamy w rosyjskim oświadczeniu.

Amerykanie tłumaczą jednak, że wysunięte wobec Rosjan żądanie to odpowiedź na kontrowersyjną decyzję Moskwy z końca lipca. Wtedy Władimir Putin zażądał, by do 1 września do 455 osób Amerykanie ograniczyli liczebność swojego personelu dyplomatycznego w Rosji.

źródło: onet.pl

Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również