UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Piotr Zurek, Pixabay.com

Wielu Polaków chciałoby pojechać do Nowej Zelandii. Niestety – nie każdy może sobie na to pozwolić. Teraz jest to możliwe. Trzeba spełnić tylko jeden warunek. 

Na pomysł wpadła rządowa agencja rozwoju ekonomicznego WREDA (the Wellington Regional Economic Development Agency). Idea polega na tym, żeby pomóc lokalnym firmom technologicznym stworzyć dobre, profesjonalne zespoły pracowników.

Nie należy to do rzeczy łatwych, Nowa Zelandia nie dysponuje bowiem znaczną liczbą pracowników z odpowiednim wykształceniem. Jak zatem nakłonić obywateli innych państw, żeby przeprowadzili się do tego wyspiarskiego państwa?

WREDA, w poszukiwaniu potencjalnych twórców przyszłej nowozelandzkiej „doliny krzemowej”, oferuje darmowy tygodniowy pobyt wykwalifikowanym pracownikom branży IT. Wymagają tylko jednego: żeby podczas pobytu odbyć kilka rozmów rekrutacyjnych.

Program docelowo ma objąć 100 osób. Dotychczas zaproszono 93, z czego na zaproszenie odpowiedziało pozytywnie 63 osoby. Lukę na pewno uda się zapełnić, bowiem wszystkich CV przesłanych do agencji WREDA jest przeszło 48 tysięcy.

O niedoborze pracowników branży informatycznej mówi się od dawna. Na to, jak bardzo są potrzebni, wskazuje choćby koszt programu. Nowa Zelandia na proces rekrutacyjny wydaje 224 tys. dolarów.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również