UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia

Minister Morawiecki najprawdopodobniej zwariował. Wicepremier jest zadowolony mimo najgorszego PKB od 3 lat i uważa, że gospodarka idzie w dobrym kierunku. 

Kaczyński zapewniał wcześniej, że spadki są związane ze zmniejszoną ilością inwestorów. Prezes PiS nie wykluczył, że przedsiębiorcy nie inwestują nad Wisłą z motywów politycznych. Minister Morawiecki pozostaje jednak w dobrym humorze i przekonuje, że polskie wyniki są dobre.

Morawiecki przekonuje, że spowolnienie wzrostu gospodarczego to żadna tragedia i nie powinno się sugerować, że „ZUS podał błędne dane”. Obrońcy jego polityki gospodarczej w ten sposób próbowali rozbroić niewygodne dla rządu dane.

–  To ogromny sukces, jestem bardzo zadowolony. Wiemy, z czego wynikało słabniecie inwestycji w pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku. Kolejne kwartały są coraz lepsze – mówił radosny minister dla Money.pl.

Problem z tą radością polega na tym, że PiS przewidziało wzrost na poziomie 3,8 proc. na 2016 rok. Okazało się, że ten spadł aż do 2,8 proc. Minister tym razem obiecał, że w następnym roku wzrost gospodarczy przekroczy 3 proc.

– Idziemy we właściwym kierunku. Wzrost gospodarczy w tym roku nie tylko przekroczy 3 proc., ale będzie bardzo solidny. Oczywiście trudno przewidywać dokładnie, jak urośnie gospodarka w 2017 roku, bo nigdy nie wiadomo, jakie ciemne chmury się zbiorą nad Polską. To będzie wzrost mocno oparty o inwestycje. Zależy nam na tych z udziałem samorządów, inwestycjach infrastrukturalnych. Wzrost gospodarczy idzie w bardzo dobrym kierunku. 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również