UDOSTĘPNIJ

Mateusz Morawiecki będzie musiał podjąć bardzo trudną decyzję. Na jego biurko  trafił list podpisany przez organizacje pozarządowe, które domagają się rozszerzenia opłat Via Toll. Według ich sugestii „wszystkie drogi powinny być płatne.” Co więcej, zdaniem autorów listu ” płacić powinny wszystkie ciężarówki”. Teraz wszystko zależy od superministra PiS.

To może być zła wiadomość dla firm przewozowych. Jeżeli wyrażony w liście pomysł wejdzie w życie, skurczy się ich budżet. Do tej pory w systemie viaToll koszty ponosiły tylko pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony oraz autobusy, po przejechaniu 3302 kilometrów dróg.

Sygnatariusze listu postulują rozszerzenie opłat na wszystkie pojazdy ciężarowe i drogi. Jednym z powodów, dla którego ceny miałyby wzrosnąć, jest dbanie o stan nawierzchni, której remontowanie bywa kosztowne.

Według Instytutu Badawczego Dróg i Mostów jeden TIR niszczy drogę w podobnym stopniu co 160 tysięcy samochodów osobowych. Warto sobie wyobrazić, jak to wpływa na wzrost kosztów utrzymania i remontu nawierzchni. Nie postulujemy, aby ciężarówki płaciły 160 tysięcy razy wyższą stawkę niż auta osobowe, ale uważamy, że należy rozszerzyć system poboru opłat viaToll, co pomoże utrzymać drogi w lepszym stanie – mówił dla money.pl Piotr Skubisz, ekspert Instytutu Spraw Obywatelskich.

Dziś zaledwie zaledwie 1 proc. dróg publicznych objęty jest systemem viaToll. Jednocześnie przedsiębiorcy znajdują sposoby, aby go obejść – wybierają drogi w małych miejscowościach. Te nie są przystosowane do ruchu ciężarowego.

Poza dbaniem o stan nawierzchni, motywacją sygnatariuszy listu jest ekologia. Zaproponowane przez nich rozwiązania mogłyby przyczynić się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla.

Trzeba jednak pójść o krok dalej i dodać odpowiednie stawki dla pojazdów z silnikami Euro6 oraz dla ciężarówek elektrycznych, które w ogóle nie będą emitować CO2. Według zapewnień producentów mają się one pojawić na rynku w ciągu dwóch lat – zauważa Piotr Skubisz.

List podpisało 7 organizacji, w tym m.in: Instytut Spraw Obywatelskich, Koalicja Klimatyczna i Polski Alarm Smogowy. Jego odbiorcami są, poza Mateuszem Morawieckim, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i szef resortu środowiska Jan Szyszko.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również