UDOSTĘPNIJ

Mateusz Morawiecki najwyraźniej chce, by Polacy parkowali za granicą. Szef ministerstw rozwoju i finansów wpadł na nowy pomysł, który ma zrewolucjonizować komunikację w miastach. W tym celu resort rozwoju wziął się za nowelizację ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Nowy pomysł Morawieckiego u polskich kierowców może wzbudzić tylko jedno – wściekłość. Według niego, stawki za postój w mieście mają zostać uzależnione od wysokości minimalnej pensji, a kara za nieuiszczenie opłaty wynosić ma czterokrotnie więcej niż dotychczas. Resort Morawieckiego ma postarać się o to, by zmiany weszły już z początkiem przyszłego roku.

Po naszej stronie prace są na ukończeniu. Liczymy na to, że jeszcze we wrześniu projektem zajmie się Komitet Stały Rady Ministrów. Jeśli proponowane przepisy zostaną zaakceptowane, projekt trafi do parlamentu – mówi pracownik Ministerstwa Rozwoju.

Wiadomo już, że jedną ze zmian będzie wprowadzenie wyższej opłaty za pierwszą godzinę postoju. Po wejściu w życie nowego prawa kierowcy zapłacą po 9 złotych za pierwszą godzinę. Jak tłumaczy ministerstwo, ma to zwiększyć rotację miejsc w miastach i zachęcić Polaków do podróżowania komunikacją miejską.

Wstępnie zakładano, że zmiany zostaną wprowadzone we wszystkich miastach, które zamieszkuje powyżej 200 tys. osób. Finalnie podjęto jednak decyzję, że zmiany dotkną każde polskie miasto, które zamieszkuje powyżej 100 tys. mieszkańców.

źródło: forsal.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również