UDOSTĘPNIJ
fot. mr.gov.pl

Mateusz Morawiecki nie może narzekać na brak zaufania ze strony partyjnych władz. Jako wicepremier, minister finansów, minister rozwoju i szef Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów jest jednym z najpotężniejszych ludzi w kraju. Powinien jednak pamiętać, że wielka moc to także wielka odpowiedzialność.

Morawiecki otrzymał wszelkie instrumenty, żeby realizować swój plan gospodarczy. Do tej pory efektów – przynajmniej tych pozytywnych – ze świecą szukać.

Kiedy Morawiecki przejmował urząd ministra finansów od Pawła Szałamachy, wpływy do budżetu z tytułu podatku VAT były o 8% wyższe niż w ostatnim roku rządów PO. Teraz jednak wyniki dramatycznie spadły, a całoroczy wzrost wynosi ledwie 2,5%.

Także słynny plan Morawieckiego nie zaspokaja wymagań rządu, co przyznała nawet premier Beata Szydło. Jak wyznała, plan „nie spełniła do końca jej oczekiwań”. Premier twierdzi, że projekt „wymaga jeszcze doprecyzowania”. Wyznała też, że sama „zgłosiła kilka zastrzeżeń”.

Kierunek w jakim pod rządami Morawieckiego zmierza polska gospodarka nie nastraja optymistycznie. Kilka dni temu Główny Urząd Statystyczny podał dane za rok 2016.

Zgodnie z komunikatem GUS, wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w 2016 roku wzrosła jedynie o 2,7 proc. w stosunku do 3,8 proc. w 2015. Jeśli chodzi o przemysł, to wzrost w 2016 roku uplasował się na poziomie 3,5 proc., co oznacza poważny spadek w stosunku do 2015 roku (6,5 proc.).

Fatalne wyniki zanotowano m. in. w budownictwie, bowiem w porównaniu z ubiegłym rokiem mówimy o spadku na poziomie 11,9 procent! W przypadku handlu mówimy o wzroście 5,4 proc. w porównaniu do 6,4 proc. w 2015 rokiem.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również