UDOSTĘPNIJ
Mateusz Morawiecki
Fot. geograph.org.uk - KPRM

Mateusz Morawiecki zadziwił polskich konsumentów! Premier postanowił uderzyć w Lidla i… szybko tego pożałował

– W różnych sieciach zagranicznych są teraz tygodnie włoskie, tydzień portugalski, hiszpański, francuski. Bardzo pięknie, ale apeluję również o to, żeby w Polsce przede wszystkim był tydzień polski, co najmniej raz w miesiącu w każdej sieci – powiedział premier podczas swej wizyty w zakładzie Mlekovity w Wysokiem Mazowieckiem.

Na słowa te postanowił natychmiast zareagować prezes Lidl Polska Maksymilian Braniecki. Wysłał on do Morawieckiego oficjalny list, którego treść niezwykle zainteresowała opinię publiczną.

Braniecki wypomniał bowiem Morawieckiemu, że tydzień Polski w Lidlu trwa nie raz, a cztery tygodnie w miesiącu! Premier nie zapoznał się z faktami i twardymi danymi, a w efekcie – całkiem się skompromitował.

ZOBACZ TAKŻE: PiS rozpoczął wojnę, która przyćmi wszystko. Opozycja nie ma szans

Stanowcza odpowiedź

– Pragnę zwrócić Pańską uwagę, że sprzedaż artykułów spożywczych od polskich producentów stanowi ponad 70 proc. obrotu firmy Lidl Polska. Zatem mogę stwierdzić, iż każdy tydzień w sklepach naszej sieci to „tydzień polski” – stwierdził stanowczo Braniecki.

– Zainteresowanie tygodniami polskimi (poza granicami naszego kraju – przyp. red.) jest duże. Jesteśmy szczególnie dumni z konkurencyjności polskich producentów wyróżniających się wysoką jakością oraz rozwoju ich eksportu na inne rynki. (…) W samym 2016 roku wartość produktów od polskich producentów wyeksportowanych za pośrednictwem naszej sieci, do ponad 20 krajów, w których obecny jest Lidl, wyniosła 2 mld PLN – dodał także prezes Lidla, zapraszając Mateusza Morawieckiego do rozmowy na wspólnym spotkaniu w najbliższej przyszłości.

ZOBACZ TAKŻE: Za to podpalą Kaczyńskiemu dom! ZAKAZ przegłosowany, awantura wszech czasów

Jakie wykształcenie ma Morawiecki? Imponujące! Oto 10 interesujących faktów na jego temat


Tyle tracimy! Niezapomniane cytaty zdymisjonowanych ministrów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również