UDOSTĘPNIJ

Tak źle w GROM jeszcze nie było. Jak mówią członkowie elitarnej jednostki światowej sławy, ich masowe odejścia to najlepszy dowód na to, jak źle dzieje się w polskim wojsku. 

Jeszcze kilka lat temu (za rządów PO) z GROM odeszło ponad 40 członków. Choć władze jednostki oficjalnie nie podają, ilu żołnierzy jest zatrudnionych, już wtedy podniosły się głosy przerażenia, że źle się dzieje, a tak wielkiego „drenażu kadry” nie było nigdy. Choć wydawało się, że gorzej być nie może, po objęciu władzy przez PiS sytuacja wcale się nie poprawiła. Jest wręcz przeciwnie, elitarna jednostka sypie się na naszych oczach. Z GROM odeszły w ciągu ostatnich miesięcy aż 74 osoby.

Dowództwo nie chce komentować sprawy. Co Bardziej wylewni są niektórzy z odchodzących z GROM. Jeden z oficerów, który chciał pozostać anonimowy, mówi, że członkowie elitarnej jednostki „mają już dosyć ciągłych przetasowań w dowództwie i indoktrynacji patriotyzmem na siłę”. Żołnierze są szczególnie wściekli na szefa MON, Antoniego Macierewicza, który dąży do pełnego podporządkowania sobie wojsk specjalnych.

 – Nie minął jeszcze rok, a ja już mam trzeciego dowódcę. Ostatnio kazali wszystkim w jednostce obejrzeć film „Historia Roja”. Mnie nie trzeba indoktrynować patriotycznie. Ja swój patriotyzm udowodniłem na misjach bojowych. U nas ciągle straszą, że zabiorą nam dodatki specjalne, a Żandarmeria Wojskowa je dostaje. Wymiękam – mówi oficer.

Jak wskazują byli już członkowie GROM, potężny problem z masowymi odejściami z jednostki widać chociażby przez pryzmat imprez pożegnalnych. Z ich rozmachu GROM słynie wśród całego wojska. Te zawsze były huczne i podniosłe. Teraz organizowane są w małych grupkach na ostatnią chwilę, bo jest ich po prostu za dużo i odbywają się zbyt często. Tylko w ostatni piątek jednostka żegnała aż pięciu członków.

źródło: polityka.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również