UDOSTĘPNIJ

Coraz więcej celebrytek opowiada o swoich bolesnych doświadczeniach związanych z molestowaniem seksualnym. Akcja #metoo bije rekordy popularności nie tylko w świecie gwiazd. Nie wszyscy jednak z równym entuzjazmem podchodzą do bulwersujących wyznań kobiet. 

Dziennikarz portalu Przeambitni.pl zapytał Olejnik, co myśli o całej akcji. Gwiazda TVN stwierdziła że podziwia niektóre kobiety, które zdecydowały się na swoje wyznania, ale – co może zaskoczyć niektórych fanów dziennikarki – ironicznie dodała, że jak tak dalej pójdzie, Juliusz Machulski będzie musiał nakręcić drugą część „Seksmisji”.

Monika Olejnik zaznaczyła, że nie można każdej opowieści o molestowaniu traktować całkiem serio, bo nie wszystko to, co kobiety piszą w internecie, musi być prawdą – niektórym paniom szokujące wyznania mogą posłużyć do zyskania popularności i zrobienia szumu wokół swojej osoby.

Bo wśród tych kobiet, które były zapewne poszkodowane molestowane, mobbingowane, gdzie były próby gwałtu albo wręcz gwałt, mogą być też osoby, które chcą zaistnieć przez sekundę i mieć tę chwilę sławy. Dlatego nie szalejmy – zgasiła nieco entuzjazm miłośników akcji #metoo Monika Olejnik.

Źródło: wp.tv

Najlepiej zarabiający aktorzy 2017 - rankingi zaskakują!

Czyją córką jest Małgorzata Rozenek? Zdziwisz się! Zaskakujące powiązania rodzinne znanych ludzi

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również