UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Radio TOK FM

Roman Giertych nie jest wielkim zwolennikiem obecnego rządu. Chociaż kiedyś był bliskim współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego, obecnie walczy z nim na każdym polu. Chętnie też występuje jako pełnomocnik przeciwników politycznych partii rządzącej, jest bowiem adwokatem.

Niedawno na swoim profilu na Facebooku mecenas Roman Giertych opublikował list otwarty do Jarosława Kaczyńskiego. Pisze w nim o „97. ofierze katastrofy smoleńskiej”, którą jest córka zmarłego w Smoleńsku oficera BOR.

Na jego oświadczenie odpowiedział MON, publikując informacje zaprzeczające słowom, zawartym w liście. Roman Giertych zarzucił bowiem resortowi obrony, że dziecko oficera Biura Ochrony Rządu nie otrzymało od państwa należytego zadośćuczynienia po katastrofie.

MON odpowiedział na te zarzuty zrzucając winę na poprzednią władzę, ale także… na samego Giertycha.

W 2013 roku ówczesny Minister ON Tomasz Siemoniak odmówił małżonce oraz córce oficera BOR rozmów ws. ewentualnej wypłaty zadośćuczynienia, odszkodowania i renty – wyjaśnia MON w swoim komunikacie.

Resort zaznacza także, że już dwukrotnie zapraszał pełnomocnika rodziny do rozmów w sprawie ewentualnej wypłaty zadośćuczynienia.

Mecenas R. Giertych nie był zainteresowany takim spotkaniem. Ministerstwo Obrony Narodowej jest gotowe w każdym momencie spotkać się z zainteresowanymi i podjąć decyzje w celu rozwiązania sprawy – podkreśla MON.

Roman Giertych odpowiedział na ten komunikat bardzo ostro. Zarzucił Ministerstwu kłamstwa i zagroził publikacją korespondencji, jeśli resort nie wycofa się z fałszywych oskarżeń. Jak twierdzi mecenas, MON nigdy nie zapraszał go do rozmów w sprawie córki oficera BOR-u.

Jeżeli do jutra MON nie sprostuje kłamstwa, to ujawnię korespondencję – napisał na Twitterze Giertych. – Precyzuję: pismo do MON z propozycją spotkania w spr. ugody wysłałem listem poleconym 23.08.2016, czyli ponad rok temu. Bez odpowiedzi – dopisał w kolejnym poście.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również