UDOSTĘPNIJ
fot. wp.pl / Andrzej Hulimka

Jak donosi tygodnik WPROST polski Sztab Generalny Wojska Polskiego oraz Ministerstwo Obrony były inwigilowane przez rosyjskie służby a polski kontrwywiad nie wychwycił tego na czas. Półtora roku temu miało dojść do poważnego ataku hakerskiego.

Tygodnik dotarł do osoby (związanej z polskimi służbami), która opowiada o poważnym ataku hackerskim na konta elektronicznej poczty osób pracujących dla Ministerstwa Obrony i Sztabu Generalnego Wojska. Przejętych miało zostać ponad tysiąc maili z poufnej korespondencji między pracownikami tych instytucji. Za atakiem – według informatora WPROST – mieli stać Rosjanie.

Ministerstwo Obrony potwierdza doniesienia o ataku jednak zapewnia, że w przechwyconych mailach nie znajdowała się korespondencja żadnej z osób zajmującej kluczowe stanowiska w resorcie. Natomiast tygodnik sugeruje, że do poufnych informacji w pewnych sytuacjach mają dostęp także zwykli pracownicy oraz sekretarki i to ich maile zostały wykorzystane przez rosyjskie służby.

W związku z tymi wydarzeniami zdymisjonowany został gen. Janusz Nosek, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

źródło: wprost.pl

Zobacz również