UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Sprawiedliwe Sądy

Prawo i Sprawiedliwość od kilku miesięcy przekonuje obywateli do swojego pomysłu na reformę sądownictwa. Politycy i urzędnicy państwowi prześcigają się w przykładach oszustw i matactw w wymiarze sprawiedliwości. Wygląda na to, że w walce o ideę nie ma żadnych granic.

W piątek na kanale „Sprawiedliwe sądy” w serwisie Youtube pojawił się spot promujący reformę sądownictwa w wykonaniu partii rządzącej. Ma on szczególne znaczenie teraz, kiedy zbliża się pierwsze posiedzenie Sejmu po wakacjach. To na nim posłowie mają zająć się projektami zgłoszonymi przez prezydenta.

Spot wydaje się niewinny, sprawiedliwy i merytoryczny. Zaprezentowane na nim postacie cytują dane statystyczne, nawiązują do przykładów patologii sędziowskich. Jednak według niektórych już w pierwszym zdaniu dostrzec można manipulację.

– Cześć, czy wiesz, że ponad 80% Polaków popiera reformę sądownictwa? A zrobiła się z tego niezła awantura i odwrócono kota ogonem – wyjaśnia nam pierwszy ze „zwykłych obywateli”, których widzimy na ekranie.

Z tych dwóch zdań wynika jasno: reforma sądownictwa przygotowana przez PiS jest szeroko popierana w społeczeństwie. Problem polega na tym, że twórcy spotu powołują się na badanie przeprowadzone przez CBOS z 17-24 lipca 2017 r., w którym zadano pytanie „Czy uważasz, że reforma sądownictwa jest potrzebna?”. I na to pytanie faktycznie aż 81% badanych odpowiedziało twierdząco.

W tym samym sondażu zadano jednak także kolejne pytania. I aż 69% badanych uznało, że Andrzej Duda dobrze zrobił, wetując dwie z trzech przegłosowanych ustaw. Wynika z tego, że Polacy chcą reformy, ale nie takiej, jaką zaproponowała partia rządząca. O tym już twórcy spotu jednak nie wspomnieli.

Źródło: youtube.com/Sprawiedliwe Sądy

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również