UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia commons

Ostatnie słowa papieża Franciszka z pewnością odbiją się głośnym echem w politycznym świecie. Najważniejszy żyjący człowiek Kościoła postanowił bowiem ostrzec przed rosnącymi tendencjami populistycznymi.

Zdaniem Franciszka na świecie widać powracające tendencje prawicowo-populistyczne. Taki sam trend miał miejsce w latach trzydziestych. Zdaniem papieża, jeśli wszystko dalej będzie szło w tę stronę to świat czeka tragedia. Franciszek przypomniał, że Hitler także został wybrany w demokratycznych wyborach.

Kryzys wywołuje u ludzi strach oraz panikę. Wszyscy pamiętamy, że najbardziej skrajnym przejawem europejskiego populizmu były Niemcy w roku 1933. Sytuacja była trudna, ludzie szukali swojej tożsamości, aż w końcu pojawił się charyzmatyczny lider, który obiecał, że im ją zwróci. Dał im coś w rodzaju utraconej tożsamości. O tym, jak to się skończyło, nie muszę przypominać – powiedział Franciszek.

Wielu przeciwników Donalda Trumpa zapewne chciałoby, aby Franciszek potępił nowego prezydenta USA. Papież postąpił jednak dokładnie odwrotnie. Zaznaczył, że niesłusznie jest krytykować Donalda Trumpa zanim ten podejmie jakiekolwiek realne działania jako prezydent.

– Poznamy go, po jego działalności. Nie uprzedzajmy zdarzeń. Najpierw zobaczymy, co zrobi, a dopiero potem wyrobimy sobie zdanie na jego temat. Wielką nieostrożnością jest lękanie się wyboru nowego prezydenta USA. To jest wróżenie z fusów – wyjaśnił

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również