UDOSTĘPNIJ
Źródło: Wikimedia Commons

W wielu miejscach słyszy się o mobbingu, o molestowaniu, o dyskryminacji kobiet w pracy. Wiele organizacji społecznych próbuje z tym walczyć. Z różnym skutkiem. Według niektórych badań – w Polsce molestowania czy różnic płacowych prawie nie ma. Z pewnością nie spodziewamy się ich u tych, od których oczekujemy pilnowania i stosowania prawa.

W policji pracuje ponad 15 tys. kobiet. Wiele z nich spotkało się ze skandalicznym zachowaniem. Próby gwałtu, propozycje seksu – dla części z nich jest to na porządku dziennym.

 – Wychodzimy z kolegą po interwencji rodzinnej na dwór, a on do mnie, że ruchać mu się chce. Zawsze mu się chce po takich akcjach. „Wziąłbym cię od tyłu” – opowiada Joanna. Kobieta ma za sobą dwie próby samobójcze.

Inna policjantka wspomina, jak została przywitana na komendzie, na którą przyjechała do pomocy. – Co za dupa przyjechała! Zerżnął bym ją – miał na powitanie powiedzieć naczelnik przy podwładnych.

Kobiety w polskiej policji nie mają łatwo. Wprawdzie według statystyk liczba skarg kobiet na różne prześladowania w pracy jest marginalna, okazuje się jednak, że te dane mogą być przekłamane. W kwestii mobbingu i samobójstw policja nie prowadzi statystyk rozbitych na płeć. W wielu przypadkach policjantki po prostu czują się zastraszone i nie skarżą się na swoich kolegów.

 – Poskarżyć się na kolegę przełożonym? Zrobią ci z dupy jesień średniowiecza. Znałam jedną, co ciągle się skarżyła. Gwałt zbiorowy, sprawców nie odnaleziono. Odkryli ją potem – wisiała tydzień na pasku w piwnicy – opowiada Kamila.

W policji, jak mówi, kobiety prawie nie popełniają samobójstw. A jeśli nawet, to „z powodów rodzinnych”. Tylko o tym, jakie są prawdziwe przyczyny, się nie mówi.

Źródło: msn.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również