UDOSTĘPNIJ
fot. twitter/SMD Warszawa - wikimedia commons

Po tym, jak niedawno wiceminister MON stwierdził, że śmigłowce mają w armii „dziesięciorzędne znaczenie”, młodzieżówka PO postanowiła zakpić z niezręczności polityka. Aby udowodnić, jak istotne są dla wojska maszyny, zorganizowali happening, podczas którego przekazali ministerstwu płytę z filmem „Helikopter w ogniu”. Na ich nieszczęście, nikt chyba wcześniej nie obejrzał tej produkcji. Chcąc skompromitować MON, zrobili to sobie.

Zamieszanie związane z kupnem wojskowych maszyn trwa praktycznie od momentu objęcia stanowiska ministra obrony narodowej przez Antoniego Macierewicza. Gdy nadarzył się więc dogodny moment, zadrwić z niego postanowiła młodzieżówka PO. Jak się jednak okazało, popisali się niezręcznością równą tej wiceministra.

Wszystko to dlatego, że film „Helikopter w ogniu” wcale nie opowiada o spektakularnej dominacji i zwycięstwie maszyn, ani o ich nieocenionej przydatności. Jest raczej odwrotnie – wskutek działań śmigłowców w zobrazowanej bitwie w Mogadiszu zginęło prawie 300 osób, a dwa Black Hawki zostały całkowicie zniszczone.

Nie wiadomo dlaczego młodzi aktywiści wybrali akurat tę produkcję. Może zinterpretowali tytułowy „ogień” w sposób metaforyczny, a ten okazał się jak najbardziej dosłowny. Tym razem stanowczo minęli się z prawdziwą treścią. Nie był to więc raczej ich udanych ruch.

fot. twitter/SMD Warszawa
fot. twitter/SMD Warszawa
fot. twitter/SMD Warszawa
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również