UDOSTĘPNIJ

Mistrzowski trolling czy szczyt chamstwa? Dziennikarz TVP oraz Krzysztof Brejza stoczyli „milczący pojedynek”, który błyskawicznie podbił internet. Nic zresztą dziwnego – upartość obu panów sprawiła, że sytuacja wzniosła się na wyżyny absurdu.

Wczoraj ogromne kontrowersje wywołała wypowiedź Michała Tuska, który przyznał, że Amber Gold oraz powiązane ze sprawą linie lotnicze OLT „to była lipa”. Do tych słów postanowił nawiązać dziennikarz TVP, który bardzo chciał uzyskać od posła Krzysztofa Brejzy odpowiedź na pytanie, czy „wiedział, że OLT to była lipa”.

Krzysztof Brejza ma najwyraźniej swoje zdanie o mediach narodowych. Postanowił bowiem, że nie będzie z nimi rozmawiał i swoje postanowienie zrealizował w 100%. Dziennikarz był jednak równie nieugięty i uparcie podążał za politykiem, powtarzając pytanie.

Milczący poseł i uparty dziennikarz przemierzali kolejne ulice, wciąż powtarzając ten sam schemat. W końcu drugiemu z Panów znudziła się monotonia i postanowił ubarwić nieco zestaw pytań.

– Panie pośle, czy milczenie jest złotem?
– Która godzina?
– Panie pośle, czy zamierza pan naszą ekipę przeciągnąć przez całą Warszawę?
– Czy to zabawne? – dopytywał.

Ostatecznie poseł się nie odezwał, jednak jego milczenia wybrzmiało głośniej niż tysiąc słów. Film zdobył bowiem ogromną popularność w sieci i podzielił internautów. Część z nich gratuluje politykowi zakpienia z TVP. Inni uważają jednak, że było to zwykłe chamstwo.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również