UDOSTĘPNIJ
Fot. P. Tracz Kancelaria Premiera

Bartłomiej Misiewicz, były rzecznik MON, lubi sobie wyskoczyć na dyskotekę. Jeszcze pracując w ministerstwie, zdążył narobić tym kłopotu swojemu szefowi. Teraz znów został spotkany w klubie.

Misiewicz to jeden z ulubieńców Antoniego Macierewicza. Chociaż nie ma odpowiedniego wykształcenia i kwalifikacji, przez kilka miesięcy utrzymywał się na pozycji rzecznika MON-u. Korzystał wtedy intensywnie z wygód ministerialnej posady.

Pewnego dnia skorzystał z usług BOR-u na potrzeby dotarcia i powrotu z dyskoteki w klubie. Świadkowie tamtego zdarzenia opowiadali, że Misiewicz był niezwykle rozrzutny, chwalił się swoją pracą i pieniędzmi, a nawet oferował państwowe posady przypadkowym ludziom.

Teraz ponownie został spotkany w klubie. Tym razem to jeden z najpopularniejszych klubów disco-polo w Warszawie. Media dotarły do zdjęć byłego już rzecznika MON, który tańczy w klubie, chętnie pozuje do zdjęć z innymi gośćmi, a nawet podrywa atrakcyjną blondynkę.

Kobieta wprawdzie nie wykazuje zbyt dużego zainteresowania, jednak inni goście klubu wyraźnie są zainteresowani znajomością z ulubieńcem ministra Macierewicza. Chętnie pozują do zdjęć, uśmiechając się i ściskając.

fot. screenshot/pudelek.pl

Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również