UDOSTĘPNIJ
fot. P. Tracz Kancelaria Premiera

Bartłomiej Misiewicz to aktualnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci – oprócz samego ministra Macierewicza – jeśli chodzi o ministerstwo obrony narodowej. Po długim urlopie młody współpracownik szefa resortu obrony wraca do pracy, ale nie będzie rzecznikiem.

Sprawa Bartłomieja Misiewicza wywołuje emocje od samego początku objęcia przez niego stanowisk w ministerstwie obrony narodowej. Najgłośniej zrobiło się o nim po tym jak w asyście żandarmerii wkroczył do Centrum Kontrwywiadu NATO (miał zresztą przez to kłopoty) a potem zabalował w jednej z Białostockich dyskotek.

Kilka tygodni temu Misiewicz był zmuszony udać się na urlop. Głównie z uwagi na atmosferę medialną wokół jego osoby i toczące się przeciwko niemu postępowanie, które miało wyjaśnić czy złamał prawo wkraczając do Centrum Kontrwywiadu NATO.

Jak dowiedziały się media, Misiewicz nie ma się już czym martwić, ponieważ prokuratura oczyściła go z zarzutów i zapowiedział już swoim współpracownikom powrót do pracy w resorcie.

Nie będzie jednak piastował funkcji rzecznika ministerstwa obrony narodowej – zamiast tego pozostanie szefem gabinetu politycznego ministra Macierewicza.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również