UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org/youtube.com

Wiceminister sprawiedliwości zapowiedział, że do parlamentu niedługo trafi projekt ws. zaostrzenia kar dla kierowców. Nad zmianami już dyskutowano podczas Komitetu Stałego Rady Ministrów, co oznacza, że projekt niedługo trafi do parlamentu.

Wiceminister Michał Wójcik podczas rozmowy w radiowej Trójce przedstawił szykujące się zmiany kar dla kierowców. Powiedział, że termin przedawnienia wykroczeń drogowych wydłuży się do 3 lat.

– Nie będzie już takich spraw, jak sprawa „Froga” – osoby, która bawiła się z policjantami. 81 wykroczeń przedawnionych. Przypominam to dlatego, że sądy nie mogły zmieścić się w terminie dwuletnim od momentu popełnienia czynu do rozstrzygnięcia sprawy. Wydłużamy ten czas, nie będzie już takich sytuacji – tłumaczył Wójcik.

Wiceminister zapowiedział także zaostrzenie kar dla nietrzeźwych kierowców, którzy spowodują wypadek ze skutkiem śmiertelnym albo  w postaci ciężkiego uszczerbka na zdrowiu. Wójcik powiedział, że w takich przypadkach będzie obowiązywać bezwzględna kara pozbawienia wolności na co najmniej dwa lata.

Poza tym zwiększeniu ulegnie kara za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Zamiast obowiązujących teraz trzech lat pozbawienia wolności, za złamanie przepisu będzie grozić wyrok nawet do pięciu lat więzienia.

Największe zmiany dotyczą niezatrzymania się do kontroli i zmuszenia policji do podjęcia pościgu. Kierowca, który popełni to wykroczenie będzie musiał liczyć się z karą do pięciu lat więzienia. Obligatoryjnie będzie nakładany także zakaz prowadzenia pojazdu od roku do piętnastu lat.

– Obecnie to jest wykroczenie: ktoś się nie zatrzyma do kontroli policji, policja goni taką osobę na kogutach(…), osoba ucieka, wjeżdża w miasto, policja zatrzymuje i co się okazuje? Że to jest wykroczenie. Według nas powinna być zmieniona konstrukcja. To będzie przestępstwo karane do pięciu lat pozbawienia wolności – powiedział wiceminister.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk źródło: moto.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również