UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Prawo i Sprawiedliwość zadecydowało, że wiek emerytalny zostanie obniżony do 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet. To decyzja, która podzieliła Polaków.

Zwolennicy reformy cieszą się z tego, że trzeba będzie krócej pracować aby otrzymać emeryturę od państwa. Przeciwnicy zauważają jednak, iż wypłacane będzie znacznie mniej pieniędzy. Ponadto, zmiany pogorszą jeszcze kondycję finansową ZUS, który i tak jest praktycznie bankrutem.

Kontrowersje wokół obniżki skomentował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk.

– Cała istota tego systemu, który proponujemy, to jest zniesienie obowiązku pracy do 67. roku życia, a danie wyboru, ale nikt nikomu nie zabrania pracować, więc ten wiek emerytalny nie obniża emerytur – powiedział.

Kowalczyk dodał, że jeśli ktoś chce otrzymywać wysoką emeryturę, to oczywiście jest taka możliwość, przy czym trzeba pracować do końca swoich dni.

– Jeśli ktoś chce pracować do śmierci, to będzie miał wysoką emeryturę, tylko nie wiem, czy zdąży wziąć.

źródło: fakt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również