UDOSTĘPNIJ

Nowe edycje kultowych „Milionerów” TVN zaskakują często niespodziewanymi, całkowicie zadziwiającymi pytaniami. Niektóre z nich sprawiają więc uczestnikom ogromny problem, chociaż widzom wydają się banalnie proste. Tak stało się i tym razem, a niepoprawna odpowiedź bohatera odcinka sprawiła, że prowadzący program Hubert Urbański… złapał się za głowę.

Pomimo faktu, iż do ścisłego finału „Milionerów” dostają się zazwyczaj naprawdę mądre, dobrze wykształcone osoby, często zdarza im się odpaść na dziecinnie wręcz prostych pytaniach. To samo przytrafiło się właśnie Łukaszowi Grzesiakowi, absolwentowi Szkoły Głównej Handlowej, który był uczestnikiem jednego z ostatnich odcinków teleturnieju.

Hubert Urbański zapytał mężczyznę o to, „ile rodzonych córek miała macocha Kopciuszka w baśni braci Grimm”. Mógł on wybrać spośród odpowiedzi: A. Dwie; B. Trzy; C. Cztery; D. Pięć.

ZOBACZ TAKŻE: Milionerzy znów pytają o Kaczyńskiego. Odpowiedź wywołała salwę śmiechu

Urbański aż parsknął śmiechem

Chociaż Grzesiak zdecydował się na skorzystanie z koła ratunkowego, a dokładnie „telefonu do przyjaciela”, nie był w stanie prawidłowo zmierzyć się z zagadnieniem. Ostatecznie stwierdził on, że macocha Kopciuszka miała trzy, a nie dwie córki, przez co odpadł z programu.

Jako że było to dopiero drugie pytanie z serii, mężczyźnie nie udało się zdobyć nawet gwarantowanej nagrody 1000 zł. Jego niewiedza zadziwiła licznych widzów, którzy nie rozumieli, jak uczestnik mógł nie znać odpowiedzi na dziecinnie proste pytanie. Niepoprawny strzał Grzesiaka zadziwił też samego prowadzącego, Huberta Urbańskiego, który w geście wyrażenia swych emocji… złapał się za głowę.

ZOBACZ TAKŻE: „Milionerzy”: Co za WSTYD! Nie znał odpowiedzi na pytanie o… rosół

Fot. Twitter
Fot. Twitter

Podarte spodnie Prokopa, buty Ziemca i u*** stół Durczoka - największe wpadki w polskiej telewizji [ZOBACZ!]


Spod jakiego znaku Zodiaku są najbardziej wpływowi polscy politycy? [ZOBACZ!]

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również