UDOSTĘPNIJ
źródło/wikimedia.org

Ministerstwo Obrony Narodowej zakupiło od armii amerykańskiej jedne z najlepszych rakiet na świecie. JASSM, bo tak nazywają się rzeczone rakiety, będą jednak kosztować budżet około dwóch miliardów złotych. Co więcej, do obsługi rakiet wymagany jest specjalny system, którego MON nie posiada.

Rakiety JASSM to bardzo precyzyjna i niszczycielska broń. Każdy z egzemplarzy posiada kamerę, która pozwala na wprowadzanie korekt podczas lotu. Dzięki temu, rakieta uderza w cel z dokładnością do 2,5 metra. Dwie z nich trafią do Polski już w tym roku. 40 kolejnych przybędzie do naszego kraju w przyszłym roku.

Polska znajduje się w czwórce krajów, która ma lub dopiero będzie miała JASSM w swoim arsenale. Jednakże z tej czwórki jako jedyni nie posiadamy wymaganego do obsługi rakiet oprzyrządowania. Choć JASSM będą montowane do F-16, które posiadamy, to i tak będziemy niezdolni do ich użycia. Mówił o tym m.in. ekspert w sprawach obronności, Wojciech Łuczak.

„Kupujemy drogą zabawkę, która niszczy odległe cele, a nie mamy urządzeń, które pozwalają je identyfikować i rozpoznawać. Czym mamy to robić? Wyczytać z brudnego palca?” – mówi Łuczak.

Brak nam bowiem odpowiednich systemów satelitarnych. To dzięki nim JASSM mogą być miotane na odległość sięgającą nawet do 370 km. Polska posiłkuje się na razie tym, co posiadają sojusznicy – zarówno ich wiedzą i sprzętem. W związku z tym nie posiadamy do takich satelit dostępu bezpośredniego.

„Nie mamy własnego systemu identyfikacji celów, nie mamy narzędzi do tego by, tłumacząc najprościej, widzieć na takie odległości. Nie mamy też przejrzystego systemu podejmowania decyzji o użyciu takiej broni. Żeby ta droga zabawka działała, musi być do niej dedykowany cały system” – komentuje sprawę Łuczak.

Taki system satelitarny kosztuje zaś krocie. Programami kosmicznymi były w stanie zająć się tylko najbogatsze z państw świata, w tym kilka europejskich. Jak wskazuje Bartosz Głowacki, ekspert w sprawach lotnictwa, Polskę po prostu nie stać na takie wydatki: „W Polsce obywatele nie zgodziliby się na taki wydatek. Mogłoby się okazać, że nie mielibyśmy środków na program 500+”.

„Tą drogą poszła Francja. Tylko proszę sobie porównać ich PKB z naszym. Miejmy tylko nadzieję, że nie zostaniemy sami jak we wrześniu 1939” – podsumowuje Głowacki.

Sam zakup i montaż rakiet JASSM będzie kosztował polski budżet około dwóch miliardów złotych. Co prawda, w oficjalnych komunikatach Ministerstwa Obrony Narodowej widnieje koszt 250 mln dolarów (1 miliard złotych) za kupno rakiet. Do tej sumy należy jednak doliczyć koszt modernizacji polskich F-16, które przy zakupie kosztowały 3,6 miliarda dolarów (ok. 11 miliardów złotych). Prognozuje się więc, że wszystkie koszta zamkną się w 2 miliardach złotych.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: money.pl
pt