UDOSTĘPNIJ

Czym jest historia? Ciągnącym się w nieskończoność cyklem wspomnień, powtarzającym się ciągiem wydarzeń ujętym w szablon niezmiennych prawideł natury i bezwzględnej, dziejowej logiki. Jej powtarzalność i wpływ na nasze życie codzienne, zmusza nas do jej nieustannego studiowania i analizowania po to aby lepiej zrozumieć samych siebie i otaczającą nas rzeczywistość.

Nie da się bowiem zrozumieć teraźniejszości bez poznania przeszłości.
Przeszłość, zdeterminowana przez czyny naszych przodków, nie jest jednak zbiorem jednorodnym. Są w niej wydarzenia i sylwetki mniej lub bardziej znaczące- takie których cień objął swym władaniem całe państwa i narody przypieczętowując ich los na następne setki lat i takie których cień jest dzisiaj zgoła niewidoczny. Te pierwsze jawią się często jako potężna tama stająca w poprzek dziejów danej społeczności, która zrywając z wcześniejszymi tradycjami i przyzwyczajeniami przekierowuje jej życiodajne wody na zupełnie nowe tory.
Takim właśnie wydarzeniem był chrzest Mieszka I, który postawił tamę Polsce regionalnej i odlał fundamenty pod Wielką Polskę Imperialną.

W całych polskich dziejach trudno doszukać się wydarzenia tak doniosłego w skutkach jak akt chrystianizacji księcia znad Warty.
Jednocześnie pomimo swojej rangi, akt ten nadal osnuty jest szczelną zasłoną mitów, legend i niedomówień.
Wszystko- począwszy od pochodzenia Mieszka I, daty i miejsca przyjęcia przez niego najświętszego dla chrześcijan sakramentu i okoliczności, które temu wydarzeniu towarzyszyły są objęte sferą hipotez. Jedno jednak nie pozostawia wątpliwości- Mieszko I był najwybitniejszym władcą jakiego nosiła polska ziemia.

Jakiej siły, jakiej odwagi wymagało radykalne zerwanie z tradycjami i wierzeniami przodków, do których przywiązany był nie tylko lud, ale również najbliższe otoczenie księcia, które było jedynym solidnym filarem wspierającym jego władzę?
A przecież w owym okresie krwawe zamachy stanu i ludowe powstania nie były niczym szczególnym.
Jaki geniusz skrywał w sobie ten chytry, słowiański, a może nordycki umysł, który w sposób tak zwinny i elastyczny zmieniał sojusze i dopasowywał środki do nadarzających się okazji?
A przecież mało brakowało aby Polska została wchłonięta przez swojego południowego lub zachodniego sąsiada. I nie pomogłyby nam ani chrześcijańskie sakramenty ani pogańskie bóstwa.
Jaką siłę woli musiał posiadać ten środkowoeuropejski wódz skoro w ciągu jego długich rządów nie zanotowano żadnego buntu przeciw jego radykalnym reformom?
A przecież jego reformy dążyły do całkowitego przeorania ówczesnej świadomości społecznej, łamały schematy myślowe zapewniające szerokim masom poczucie bezpieczeństwa, spełnienia i stabilizacji.

Ile brakowało do wybuchu ludowej rewolucji, która zaprzepaściłaby wizję nie tylko Mieszka I, ale również przyszłość naszego młodego państwa?
Pycha, fanatyzm, bezczelność, brak wyczucia, populizm dogmatyzm- oto cechy, które mogłyby momentalnie pogrzebać pierwszego księcia Polaków.

Gdyby jego reformy w sferze obyczajowej i moralnej nie ograniczyły się tylko do jego najbliższego otoczenia dworskiego- zostałby strącony w przepaść rękami krwiożerczego motłochu sterowanego przez niechętnych mu oligarchów i obcych władców. On jednak panował bez przeszkód przez ponad 30 lat.

Gdyby zamiast sprawnie dobierać i zmieniać sojuszników działał w pojedynkę, albo opierał się tylko na jednym, obcym państwie- zostałby szybko rozerwany przez ekspansywnych sąsiadów. On jednak rozszerzył granice swojego panowania od Odry na zachodzie aż po Bug na wschodzie, sprzymierzając się z niedawnymi wrogami i walcząc z niedawnymi przyjaciółmi, angażował się w sprawy wewnętrzne państw ościennych i zawsze wspierał te frakcje, które były użyteczne dla polskiej racji stanu oddając w ręce potomnych państwo dostatnie, rozległe i bezpieczne.

Gdyby stojąc na straży niezmiennych tradycji przodków sprzeciwił się duchowi czasu i otwarcie czcił pogańskich Bogów, odrzucając cywilizację łacińską skazałby samego siebie na rolę drugoplanowego lokalnego księcia wykorzystywanego do własnych celów przez okolicznych monarchów. On jednak włączył swoje młode państwo do korowodu narodów Zachodu, przez swoją wielkoduszność i umiejętność dopasowania się do każdej sytuacji stał się przyjacielem Cesarza i otworzył przed Polską antyczną skarbnicę rzymskiej kultury i nauki, która przemycana do naszego kraju przez zachodnich duchownych, znacznie przyśpieszyła polski rozwój cywilizacyjny.

Elastyczność, pragmatyzm, siła woli, wizja, charyzma- to cechy, które powinny charakteryzować każdego męża stanu. Cechy niezbędne do skutecznego i trwałego sprawowania władzy. Tak wtedy jak i dziś. Szkoda tylko, że w warunkach demokratycznych cechy te są jakby na wymarciu…

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również