UDOSTĘPNIJ
fot. Facebook/Jarosław J. Szczepanski

Pan Jarosław z Warszawy miał ogromne nieszczęście. Mieszka koło siedziby PiS na Nowogrodzkiej. To wystarczyło, aby zwrócił na siebie uwagę policjantów.

Pan Jarosław został zatrzymany przez policję na Nowogrodzkiej. Funkcjonariuszom niczym nie zawinił. Uznali jednak mężczyznę za podejrzanego, bo robił zdjęcia.

Właśnie przed prawie godziną zostałem pozbawiony wolności przez przemiłe policjantki pod własnym domem…. Uważajcie więc, kiedy idziecie koło siedziby PiS, bo jest – jak widać stały nadzór policyjny i na chodniku zdjęć robić nie wolno… tzn – jak się dowiedziałem od oficera z Opaczewskiej – bo do jego przyjazdu byłem zatrzymany – wolno, ale policja chce wiedzieć co się robi i komu. Więc oświadczam, że mojemu imiennikowi zdjęć nie robię. Nie muszę – poinformował mężczyzna na Facebooku.

Przy okazji Pan Jarosław załączył zdjęcia z Nowogrodzkiej. Uwiecznił na nich innego mężczyznę, który chwilę przed nim został spisany przez policję. Internauci, komentując sprawę przyznawali się do podobnych doświadczeń.

– Pracuję na Mickiewicza na Żoliborzu i już 2 razy mnie policja „spisywała” na przystanku niedaleko domostwa prezesa – skomentował sprawę jeden z internautów.

źródło: polityczek.pl

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również