UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Para z Czech wybrała się na wakacje do Nowej Zelandii. Podróż po malowniczych górach wyspy miała być dla zakochanych wakacjami. Niestety, wędrówka popularnym szlakiem Routeburn szybko zmieniła się w tragedię.

Wakacje pary zmieniły się w piekło, kiedy partner Czeszki podczas wspinaczki górskiej spadł w przepaść. Chociaż kobiecie udało się dotrzeć do niego, mężczyzna był w opłakanym stanie. Turystka nie była w stanie mu pomóc. Jej ukochany umarł w jej ramionach, a kobieta wycieńczona psychicznie i fizycznie nie miała sił na powrót.

Dotarła więc do opuszczonego schroniska, gdzie postanowiła zaczekać na pomoc. Kobieta miała nadzieję, że w przeciągu kilku dni służby ratownicze zaczną jej szukać. Niestety, myliła się. Silne opady śniegu uniemożliwiły wszelkie poszukiwania. Śnieg odciął też drogę powrotną ze schroniska.

Turystka przetrwała tylko dzięki temu, że w schronisku znalazła działającą kuchenkę gazową i spore zapasy jedzenia. Musiała jednak czekać na pomoc przez pięć tygodni. Co więcej, czekałaby jeszcze dłużej, gdyby nie zaniepokojenie czeskiej placówki konsularnej, która naciskała na wszczęcie poszukiwań.

Poszukiwania kobiety nie trwały długo, dzięki napisom jakie zdołała ułożyć na śniegu. Lekarze, którzy przebadali ją zaraz po odnalezieniu, ocenili jej stan jako dobry. Turystce bowiem nic się nie stało, poza kilkoma odmrożeniami i hipotermią.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: tvp.info
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również