UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Nowoczesna, flickr.com

Takich oskarżeń jeszcze w Sejmie nie było. Wszystko przez ministra Błaszczaka, który zaatakował Nowoczesną i oskarżył o przemyt ludzi. Jak mówi szef MSWiA, posłowie partii Petru mieli udawać się pod wschodnią granicę, gdzie dokonywali szemranych działań i naciskali na Straż Graniczną.

Jak mówi Błaszczak, członkowie Nowoczesnej – Joanna Scheuring-Wielgus, Monika Rosa i Jerzy Meysztowicz – pojawili się na granicy polsko-białoruskiej w Terespolu. Tam na przejściu kolejowym mieli naciskać na Straż Graniczą, by jej funkcjonariusze wpuścili do kraju uchodźców z Czeczenii.

– Politycy Nowoczesnej w mojej ocenie wywierali presję na polską Straż Graniczną, żeby otworzyć polską granicę na przemyt ludzi.  – ostro skomentował Błaszczak.

Błaszczak oskarżył posłów formacji Ryszarda Petru o próbę wywołania w Polsce kryzysu, jaki znamy z krajów zachodniej Europy. Żeby tego było mało, szef MSWiA przypuścił, że posłowie Nowoczesnej mogli po prostu ulec „presji ze strony grup przestępczych” i spróbować zarobić „gigantyczne pieniądze”, które można zbić na przemycie ludzi.

Politycy Nowoczesnej chcieliby przenieść na grunt Polski kryzys, jaki jest we Francji, w Belgii, w Niemczech, albo ulegają poprzez swoją nieświadomość presji ze strony grup przestępczych, które przecież zarabiają olbrzymie, gigantyczne pieniądze właśnie na przemycie ludzi – mówił minister.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również