UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Joshua E. Powell; pixabay.com

Oszuści nie ustają w wymyślaniu nowych metod wyłudzania pieniędzy. Po metodach „na wnuczka” czy tzw. przekręcie nigeryjskim przyszedł czas na nową metodę. Oszustwo „na żołnierza armii USA”.

Nowa metoda zdaje się kolejną ewolucją osławionego „przekrętu nigeryjskiego”. Polega on na tym, że dostajemy obietnicę zdobycia bardzo dużych pieniędzy (np. ze spadku czy oszustwa), które ktoś zza granicy (początkowo właśnie z Nigerii, stąd nazwa) chce wywieźć. Potrzebuje jednak pożyczki na ten cel – dużej (np. 1000 dolarów), ale w porównaniu z obiecaną kwotą, np. 10 mln dolarów, to już grosze.

Ten sposób został już zbyt wiele razy opisany w mediach, by wciąż być skutecznym. Złodzieje znaleźli więc nową metodę. Tym razem pisze do nas na Facebooku amerykański żołnierz (lub żołnierka, jeśli oszukać się ma mężczyznę). Opowiada o swoim życiu i nawiązuje więź emocjonalną. To bohater walk w Iraku lub Afganistanie. Często obiecuje małżeństwo, zawsze ma wielkie bogactwo. Chce przesłać dokumenty i kosztowności do Polski, więc potrzebuje adresu. Jest naprawdę godny zaufania.

Potem jednak okazuje się, że paczka utknęła na granicy. Trzeba zapłacić podatek, i cło, i koszty manipulacyjne, i… i wiele innych opłat, które zaczynają się piętrzyć i osiągać w sumie kosmiczne kwoty. „Rekordy” w kwotach wyłudzeń sięgają dziesiątek tysięcy złotych, a najwyższe opisane w mediach wyłudzenie tym sposobem wynosi 200 tys. zł.

Kobiety z przerażeniem piszą o podanych oszustom adresach i groźbach po odmowie zapłacenia. Prócz straconych pieniędzy rozpaczają nad straconą miłością.

Bardzo ważne jest, żeby ostrzegać wszystkich znajomych. Należy zawsze weryfikować osoby, z którymi rozmawia się przez internet. I nigdy nikomu obcemu, tym bardziej, jeśli jego wiadomości tłumaczone są przez translator google, nie podawać danych osobowych ani nie wysyłać pieniędzy.

Kto ma lepszą armię: Polska czy Ukraina? PORAŻAJĄCA różnica!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również