UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/jorge vermaak

Widzowie oglądający wczorajszą relację BBC z protestu pod Sądem Najwyższym zobaczyli scenę mrożącą krew w żyłach. Na ich oczach mężczyzna wpadł pod koła autobusu.

W poniedziałek 10 lipca pod Sądem Najwyższym w Londynie miał miejsce protest przeciwko decyzji, jaka zapadła w sprawie Charliego Grada. 11-miesięcznemu chłopcu instytucja odmówiła prawa do dalszego leczenia. Sąd zalecił odłączenie go od aparatury ze względu na nieuleczalność choroby, na którą cierpi.

O sytuacji chłopca, dzięki zaangażowaniu jego rodziców, zrobiło się głośno w mediach. W sprawę zaangażowali się sam papież Franciszek i prezydent Stanów Zjednoczonych.

Stacja BBC prowadziła relacje z protestu. Na pierwszym planie kadru stał dziennikarz. W pewnym momencie za jego plecami przebiegł mężczyzna. Uciekając przed kimś wpadł pod koła autobusu. Telewidzowie musieli czuć się skonfundowani patrząc na reakcje przechodniów. W większości pobiegli oni w miejsce zdarzenia. Ktoś złożył ręce do modlitwy.

Na szczęście mężczyzna został jedynie lekko potrącony. O jego stanie zdrowia poinformował za pośrednictwem Twittera reporter BBC, Kein Doyle. Wiadomość o tym, że mężczyzna żyje potwierdziła londyńska policja.

źródło: Wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również