UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Lukas Plewnia, flickr.com

O tym, że Trybunał Konstytucyjny znajduje się pod kontrolą przychylnych PiS sędziów, opozycja przekonuje nie od dziś. Szokuje jednak, jak blisko politycy PiS i sędziowie Trybunału są ze sobą. Media właśnie ujawniły potajemne spotkania obu grup.

Pierwszą wizytą sędziów TK u prezesa PiS była ta z grudnia 2016 roku. Wówczas obecna szefowa TK, Julia Przyłębska i sędzia Mariusz Muszyński pojawili się na Nowogrodzkiej. Nie weszli jednak drzwiami frontowymi, a od podwórka, jak zwykł codziennie wchodzić do budynku sam Kaczyński. Nie wiadomo co dogadywali politycy i sędziowie. Informacji o tym, ani o wizycie nie ma nawet personel Trybunału.

Żeby tego było mało, odwiedziny sędziów TK na Nowogrodzkiej to nie wszystko. Politycy PiS także często zjawiają się w siedzibie Trybunału. Trzykrotnie w ciągu ostatnich 7 miesięcy wizytował sędziów minister-koordynator służb specjalnych, Mariusz Kamiński.

Ten przesiadywał kilka godzin w gabinecie sędziego Muszyńskiego. Akurat w czasie tych wizyt TK badało ważne dla niego ustawy – antyterrorystyczną i zasady kontroli operacyjnej stosowanej przez służby. O dziwo, Przyłębska zawsze w tych wypadkach za sprawozdawcę wybierała Muszyńskiego.

W sprawie głos zabrał były już sędzia TK, Stanisław Biernat. Jak podaje, wizytowanie Trybunału przez członków partii rządzącej to już norma. Politycy PiS zwykle przychodzą do Przyłębskiej oraz Muszyńskiego i prowadzą poufne rozmowy.

– Widziałem w budynku Trybunału w pierwszym półroczu 2017 r. posła Arkadiusza Mularczyka, a także wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła odwiedzających pokoje, które zajmują Julia Przyłębska i Mariusz Muszyński – mówi Biernat.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również