UDOSTĘPNIJ

Media nadal żyją sylwestrową podróżą Ryszarda Petru z posłanką Joanną Schmidt. Podczas sejmowego protestu lider .Nowoczesnej wybrał się na prywatną zabawę z piękną koleżanką do Portugalii. Okazało się, że małżeństwo Schmidt już wcześniej nie wytrzymało presji ze strony szefa partii.

Jak ustalił Super Express, mąż Joanny Schmidt podejrzewał żonę o sejmowy romans i dlatego ich związek małżeński, którego owocem była trójka dzieci, nie przetrwał.

– On podejrzewał żonę o romans. Większość ich znajomych przypuszczała, że kwestią czasu jest to, że związek runie. Najgorzej mają teraz dzieci, które są rozdzielone – podaje Super Express.

Schmidt poznała Petru w 2015 roku i to on namówił ją do startu w wyborach. Według mediów, posłanka była i jest zapatrzona w lidera .Nowoczesnej. Mąż mocno się angażował i ją wspierał, ale nie sądził, że dojdzie przez to do zniszczenia małżeństwa.

Coraz więcej osób mówiło o tym Pawłowi. W końcu on sam zauważył, co się dzieje w związku. Podejrzewał, że żona go zdradza. Joanna za każdym razem zaprzeczała, mówiła, że to bzdury, plotki. Mąż Asi był zazdrosny o Petru. Widział, że razem jeżdżą po Polsce, po Europie. Ale Paweł nigdy jej nie szpiegował. Było mu po prostu przykro, wierzył, że małżeństwo da się uratować, prosił o pomoc i radę – podaje dziennik.

Już w czerwcu 2016 roku Schmidt miała po raz pierwszy poprosić o rozwód. Posłanka nie zamierza komentować sprawy i mówi, że to sprawy prywatne.

Zobacz również