UDOSTĘPNIJ

Media Expert wystartowało z promocją, która miała zachęcić dzieci do nauki. Niestety, zamiast pochwał na sklep spadła lawina krytyki i nic dziwnego. Tysiące rodziców poczuło się oszukanych.

Stacjonarne sklepy z elektroniką coraz rzadziej są w stanie konkurować z tymi internetowymi, a dzieje się tak z prostego powodu – chodzi o ceny. Internetowi sprzedawcy nie ponoszą kosztów utrzymania sklepu w atrakcyjnej lokalizacji, więc mogą sobie pozwolić na oferowanie klientom lepszych ofert. Sklepy stacjonarne starają się więc jak mogą, aby przyciągnąć ludzi nietypowymi promocjami.

Media Expert wystartował z ofertą kierowaną do dzieci i ich rodziców. Miała ona zachęcić pociechy do lepszej nauki, a rodziców – do kupienia im za to nagród, oczywiście w sieci ME. „6 złotych za każdą szóstkę, 5 złotych za każdą piątkę” – krzyczały plakaty.

Po zakończeniu roku szkolnego tysiące rodziców udało się do Media Expert, aby zakupić obiecane dzieciom nagrody. Na miejscu okazywało się jednak, że z zakupów nici.

Sklep nie raczył wspomnieć w reklamach, że aby wykorzystać rabat, trzeba przyjść… następnego dnia. Co więcej, dzień wcześniej należy zrobić zakupy za 300 złotych – dopiero wtedy pracownicy naliczą rabat. Nic dziwnego, że rodzice byli wściekli, a dzieci zrozpaczone. Zamiast miłego zakończenia roku szkolnego dostały bowiem lekcję biurokracji i okropną dawkę rozgoryczenia.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również