UDOSTĘPNIJ

Mazurek kojarzy mi się po pierwsze z ciastem, po drugie z hymnem, a po trzecie, niestety, z Panem Robertem z tygodnika Do Rzeczy (w Sieci!, Sobieski wszystko pomylił, on jest niepoważny!). W jaki sposób wskoczył na trzecią lokatę? Kiedyś byłem wiernym czytelnikiem Uważam Rze. W całym tygodniku omijałem jedynie artykuły o Smoleńsku oraz humorystyczne popisy Pana Mazurka, które nie dość, że wybitnie nieśmieszne, to jeszcze wybiórczo drwiące z polityków. Trzecioligowa zabawa językiem oraz sarkastyczne komentarze uderzały we wszystkich, tylko nie w PiS. Oczywiście co tydzień coś o partii Jarosława Kaczyńskiego było, tylko że w takim kontekście, by pisowskich czytelników nie obrazić. Jeszcze gorzej przedstawia się Przegląd Tygodnia w tygodniku w Sieci. Ten materiał można spokojnie przeczytać na pogrzebie, gwarantuję że nikt nie parsknie śmiechem.

Redaktor Mazurek postanowił ostatnio zadrwić z Janusza Korwin-Mikkego i przeprowadzić wywiad, podczas którego będzie się znakomicie bawić. Jak sam przyznaje, lidera KNP nie należy traktować serio. Więc po co udał się na rozmowę? Pan Janusz najwyraźniej jest poważnym człowiekiem i nie ma czasu na debilizmy, nic więc dziwnego, iż postanowił pogonić wesołka za drzwi (#obiektywizm a la Mazurek). Redaktor tłumaczy się, iż wcale nie został wyrzucony, a Korwin-Mikke uściskawszy mu dłoń pożegnał się z uśmiechem na twarzy. Rozumiem tę reakcję, też zapewne poczułbym się zawstydzony, gdybym inny mężczyzna wyrzucił mnie za drzwi podczas wywiadu. Jednakże tak to już jest, gdy Błazen zdenerwuje Króla. 

Redaktor Mazurek cieszy się, że dostarczy czytelnikom materiał, który zapewni im trochę zabawy. To może niech porzuci publikowanie w poważnych tygodnikach i spróbuje załatwić sobie miejsce w redakcji „Życia na Gorąco”, wtedy regularnie będzie realizował swoje cele.  Po co pytać lidera KNP o inwalidów, skoro on już odpowiadał na te pytania tysiące razy? Pan Mazurek nie rozumie odpowiedzi, że musi pytać trzykrotnie o to samo? Znów odsyłam do redakcji „Życia na Gorąco”.

Na koniec chciałbym odnieść się do żenującego tekstu redaktora Mazurka zamieszczonego na portalu wpolityce.pl. „Mógłbym się wyzłośliwiać nad starszym panem” – czytamy. Hola hola. Siwa czupryna Pana Mazurka w tym wieku może być powodem do kompleksów, stąd zapewne bierze się „młodzieżowy” styl ubioru i próba nadążania za językiem pokolenia niżej, natomiast mógłby powstrzymać się od tego typu komentarzy. Trampki i lipny humor nie zmienią metryki, a zazdroszczenie formy fizycznej Korwina-Mikke choć zrozumiałe, nie jest wskazane. Ponoć większość dziennikarzy to kretyni, warto więc zmniejszać tę grupę. Panu już dziękujemy (#Rozmowa Latkowskiego 2012).

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPrzepis na sukces
Następny artykułPutin jak Hitler w latach 30 ubiegłego wieku
Maciej Sobieski
Naczelny poganiacz kmiotów z polskiej sceny politycznej, biesiadnik i artysta

ZOSTAW ODPOWIEDŹ