UDOSTĘPNIJ

Tegoroczną maturę oblał prawie co trzeci abiturient. Jakie wnioski wysnuła większość? Matura jest za trudna. Szkolnictwo do dupy. Z tym drugim można się zgodzić, z pierwszym – nie sposób.

Jakie jest remedium na większą zdawalność matur? Podniesienie ich poziomu. Jeśli egzamin dojrzałości będzie trudny, wiele osób po prostu do niego nie podejdzie. Skończmy z idiotycznym trendem posyłania wszystkich na studia. Skończmy z idiotycznym trendem posyłania wszystkich do liceum. Pora zacząć promować technika. Młodzi ludzie po technikach mają fach w rękach, mają zawód, dzięki któremu są w stanie zarobić na chleb. Jeśli nie w Polsce, to chociażby za granicą. Zawsze to lepsze niż produkowanie setek tysięcy absolwentów liceum, którzy nie potrafią nic. Są „ekspertami” od wszystkiego i niczego.

Jeśli podniesiemy poziom matur, a próg do 50 procent, wiele z tych osób wybierze drogę technikum. Do matury podchodzić będą uczniowie, którzy faktycznie się uczą i są w stanie ją zdać. Dzięki temu będziemy mieli mniej potencjalnych studentów. Matura znów nabierze znaczenia i będzie „gwarancją” przyszłości. Tak jak to było kiedyś.

Co z tego, że maturę zdało tylko 70 procent? Wśród tej grupy na pewno są tłumoki, które uzyskały po 30 procent i wybierają się na studia. Zapewne na jakiś żałosny kierunek, który nie oferuje nic poza wyższym wykształceniem. Władza na tym skorzysta, bo tacy studenci stacjonarni nie są wliczani do statystyk jako bezrobotni. Tylko, że ci ludzie po studiach nie będą mieli zawodu. Tylko co to obchodzi rządzących? Efekty tej polityki zapewne dotyczyć będą innego rządu, podczas kolejnych kadencji.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułOblężona Golgota. Czy sztuka powinna mieć granice?
Następny artykułTo może mieć sens. O Korwinie po raz ostatni z mojej strony
Maciej Sobieski

Naczelny poganiacz kmiotów z polskiej sceny politycznej, biesiadnik i artysta

Zobacz również