UDOSTĘPNIJ
fot. youtube

Śmierć Anny Przybylskiej przyniosła wiele cierpienia nie tylko jej najbliższym, ale także jej przyjaciołom i fanom. Matka aktorki po latach opowiada o traumatycznych przeżyciach.

Mijają właśnie dwa miesiące odkąd Krystyna Przybylska, matka Ani, napisała biografię aktorki. Rozlicza się w niej z przeszłością, żegna córkę i zamyka trudny rozdział w swoim życiu.

Królowa ludzkich serc

O Ani mówiono, że jest „królową ludzkich serc”. Była pozytywną, zawsze uśmiechniętą matką trójki dzieci i szczęśliwą żoną. Spełniała swoje marzenia początkowo jako modelka, a potem oglądaliśmy ją na małym i dużym ekranie.

Do czasu, w którym dowiedziała się o swojej chorobie, ich życie układało się niemal idealnie. Zawodowo spełniali się oboje – zarówno Ania, jak i Jarek. Wspólnie wychowywali swoje dzieci: Oliwkę, Szymona i Jasia. Jeden dzień przekreślił ich całą przyszłość.

ZOBACZ TAKŻE: Przybylska zostawiła dzieciom niezwykły prezent

Śmierć ukochanej mamy, żony, córki, aktorki…

Aktorka walczyła o swoje zdrowie wiedząc, że ma dla kogo żyć. Szukała pomocy w USA, ale nie została zakwalifikowana do eksperymentalnej terapii więc poddała się operacji w Polsce.

Dziś myślę, że to chyba przyspieszyło wszystko. Kiedy ją zobaczyłam po tej operacji, to wiedziałam, że moje dziecko się kończy. A jak jeszcze poprosiła mnie o suszarkę, to już tym bardziej wiedziałam. (…) Twierdziła, że ciepłe powietrze łagodzi ból – wspominała matka aktorki w wywiadzie dla Wysokich Obcasów Extra

Traumatyczne chwile

Krystyna, matka Ani, podkreśla, że biografia „Ania”, którą napisała, była dla niej swego rodzaju terapią, rozliczeniem się z przeszłością. Kobieta niechętnie w wywiadach opowiada o chwili, w której dowiedziała się o chorobie swojej córki, odsyłając do książki.

ZOBACZ TAKŻE: Trzecia rocznica śmierci Ani Przybylskiej. Oto jej ostatnie słowa, popłaczesz się

– Wszystko, co mogłam i chciałam powiedzieć, wyrzuciłam z siebie w książce, biografii „Ania”. Dosłownie wyrzuciłam, bo przez wiele miesięcy dusiłam to w sobie. Książka, która wyszła tak ciepło, tak prawdziwie, była dla mnie rodzajem terapii – mówi matka aktorki w wywiadzie dla WP.

Krystyna, matka Ani niejednokrotnie podkreślała, że najgorsza rzecz, jaka może się w życiu przytrafić to śmierć własnego dziecka.

Dlatego nie ma dnia, żebym nie myślała o Ani. Dzień bez Ani, bez wspomnienia o niej, to jest dzień stracony. 

 

Źródło: magazyn.wp.pl

Te zdjęcia Ania Przybylska opublikowała niedługo przed śmiercią!

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również